"Moskwa dla Moskwian!"

2010-12-09
Kibice Spartaka Moskwa zablokowali centrum stolicy, skandując hasło „Moskwa dla moskwian!”.

We wtorek wieczorem kierowcy na zatłoczonej Trasie Leningradzkiej u wylotu z Moskwy przeżyli szok. Na ulicę wyległo ponad blisko tysiąc osób wykrzykujących nacjonalistyczne hasła. „Rosja dla Rosjan!”, „Moskwa dla moskwian!”, „Wasze dzieci zapłacą za to zabójstwo!” – wykrzykiwali fani moskiewskiego Spartaka.

Mieli na myśli wydarzenia z nocy z 5 na 6 grudnia, kiedy podczas masowej bijatyki chuligani z Dagestanu, Kabardyno-Bałkarii i Czeczenii zabili kibica Spartaka Jegora Swiridowa.

Kibice uznali, że organy ochrony porządku nierzetelnie podeszły do śledztwa i nie dość surowo potraktowały podejrzanych. Marsz zaczął się przed budynkiem prokuratury, potem tłum kibiców wyległ na prospekt Leningradzki. Oddziały OMON zatrzymały kilkanaście osób, ale milicja zapowiedziała, że nie będzie wyciągać konsekwencji za udział w nielegalnej demonstracji.

Wywołało to z kolei oburzenie środowisk broniących praw człowieka. Zdaniem Galiny Kożewnikowej z ośrodka SOVA badającego problemy ksenofobii i rasizmu zignorowanie wybryków kibiców będzie zachętą dla innych. – To sygnał, że nie zrobili przecież nic złego, pośrednie potwierdzenie, że ich walka jest „sprawiedliwa”, a milicjanci też są „prawdziwymi Rosjanami” – mówi ekspertka.

Wczoraj przedstawiciele organów ochrony porządku i organizacje kibiców zaprzeczały, jakoby w czasie marszu skandowano nacjonalistyczne hasła. Przedstawiciel Ogólnorosyjskiego Stowarzyszenia Kibiców zapewniał na antenie Echa Moskwy, że tego typu hasła kibicom są obce, a chodziło im jedynie o „jakość działania” milicji i prokuratury. Obserwatorzy obawiają się jednak bagatelizowania problemu, jakim jest nacjonalizm i rasizm rosyjskich kibiców.

– Coraz więcej z nich to wyznawcy skrajnie nacjonalistycznych poglądów. A drugi problem to konflikt między chuliganami kaukaskimi i słowiańskimi – mówi Dmitrij Nawosza, dyrektor portalu Sports.ru. Zabójstwo Swiridowa i wtorkowy Marsz Rosjan to niejedyny ostatnio incydent. W lipcu w bójce między Rosjanami i Czeczenami zginął inny kibic – Jurij Wołkow.

Niektórzy komentatorzy zżymają się na bezkarność i zuchwałość przybyszów z Kaukazu, w ostatnich miesiącach media informowały jednak o przypadkach agresji z obu stron. Zdaniem Kożewnikowej źródeł problemu należy szukać przede wszystkim w dużych klubach obu rosyjskich stolic. – Gdy do Internetu trafiają nagrania pobić ludzi z Kaukazu przez moskiewskich kibiców, nikogo to nie wzrusza. Potępianie rasizmu na stadionach zaczęło się, kiedy doszło do ataków na rosyjskich kibiców podczas meczu Spartaka w Dagestanie – zaznacza Kożewnikowa. – Moskiewscy kibice najpierw wykrzykują w czasie meczów hasła o „czarnych małpach”, a potem się dziwią, że ktoś rzuca w nich kamieniami.

Zdaniem komentatorów nastroje w szeregach rosyjskich kibiców się radykalizują. Wiadomo między innymi, że należący do Gazpromu klub Zenit z Petersburga właśnie z powodu skrajnie prawicowych poglądów kibiców nie decyduje się na zakup czarnoskórych piłkarzy.
iparts.pl