Piast i GKS dzielą się punktami
W pierwszym z niedzielnych spotkań 32. kolejki PKO BP Ekstraklasy Piast Gliwice zremisował bezbramkowo na własnym obiekcie z GKS-em Katowice. Samo spotkanie pokazało dwie odmienne połówki, ponieważ w pierwszej znacznie przeważali gospodarze, a w drugiej dominowali goście.
Na pierwszą dobrą okazję strzelecką trzeba było czekać do 20. minuty gry. Jorge Felix podał do Jasona Lokilo, jego strzał sprzed pola karnego odbił przed siebie Rafał Strączek, a chwilę później obronił również dobitkę Quentina Boisgarda. Golkiper GKS musiał także mieć się na baczności przy próbie loba autorstwa Jakuba Lewickiego, ale również w tej sytuacji zachował się bez zarzutów.
Kolejne akcje to już druga część gry. W 62. minucie gry wreszcie swoją szansę mieli przyjezdni. Eman Markovic opanował podanie przed polem karnym, wszedł w drybling zakończony podkręconym uderzeniem, ale skutecznie sparował do boku futbolówkę Dominik Holec. Jeszcze bliżej gola goście byli w 73. minucie gry po rzucie rożnym. Najpierw strzał głową Arkadiusza Jędrycha odbił Holec, piłka poleciała wprost pod nogi Ilii Shkurina, ale ten również trafił wprost w bramkarza Piasta, a akcję próbował kolejną dobitką z bliskiej odległości wykończyć Mateusz Kowalczyk, ale uderzył ponad bramką.
Piłka do siatki wpadła wreszcie w 75. minucie gry, ku uciesze kibiców gości. Bartosz Nowak uderzył z woleja, futbolówka trafiła w poprzeczkę, a następnie od pleców Filipa Borowskiego wpadła do siatki. Arbiter po sygnalizacji z wozu VAR gola jednak nie uznał, bo chwilę wcześniej ręką zagrał Mateusz Wdowiak. Ostatecznie więc spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem.
AŁ
Fot.: Grzegorz Wajda/REPORTER
