piątek basaksehir

Wyborny Piątek ratuje zespół

Fot. eastnews
2024-01-29

Basaksehir przegrywał niedzielny mecz ligowy z Konyasporem już 0:2, ale wtedy przypomniał o sobie Krzysztof Piątek. Jego hattrick zapewnił zwycięstwo i niezwykle ważne 3 punkty.

Krzysztof Piątek kontynuuje bardzo udany sezon. W niedzielnym spotkaniu 23. kolejki jego Basaksehir grał niezwykle ważny mecz wyjazdowy z Konyasporem. Choć przez długi czas nic nie wskazywało na sukces przyjezdnych, to przebudzenie skuteczności Polaka pozwoliło na zainkasowanie 3 punktów.

Mecz przez wielu był uważany za zakończony już po 14 minutach. Po dwóch trafieniach Louki Pripa gospodarze prowadzili już 2:0 i wydawało się, że dzięki temu wynikowi wreszcie opuszczą strefę spadkową. Stan ten utrzymywał się do 66. minuty. Wtedy to w polu karnym przewinił Metehan Mert, a jedenastkę pewnie wykorzystał Piątek.

Kontaktowa bramka dodała wiatru w żagle nie tylko niewidocznemu do tego momentu Polakowi, ale i całej jego drużynie. W 79. minucie Piątek kolejny raz zdobył gola, pokazując swój niezwykły instynkt strzelecki. Napastnik idealnie ruszył do wrzutki, wyprzedził kryjącego go obrońcę i strzałem szczupakiem wyrównał wynik. W 88. minucie 28-latek miał kolejną okazję bramkową, jednak tym razem po przeskoczeniu obrońcy jego uderzenie głową zostało wybronione przez golkipera. Polak obrał jednak kurs na hattricka i wreszcie wykonał swój plan. W doliczonym czasie gry otrzymał podanie w polu karnym i z dość trudnej pozycji oddał niesygnalizowany strzał między nogami kryjącego go zawodnika, który wpadł w długi róg bramki.

Dla Piątka były to trafienia 8, 9 i 10 w tym sezonie tureckiej Super Lig.

Fot.: AA/ABACA/Abaca/East News