świderski charlotte toronto

Dwie bramki Świderskiego przeciwko Chicago Fire

Fot. eastnews
2022-09-18

Karol Świderski przełamał niemoc strzelecką i zanotował dwa trafienia, które zapewniły 3 punkty jego Charlotte FC. Drużyna z konferencji wschodniej dzięki zwycięstwu 3:2 nad Chicago Fire zbliża się do fazy play-off. 

10 trafień i 5 asyst w 28 ligowych występach - tak prezentują się statystyki Karola Świderskiego w obecnych rozgrywkach MLS. Polak od 4 spotkań nie mógł zdobyć gola, jednak przełamał się w bardzo ważnym momencie - w bezpośrednim starciu z innym kandydatem do gry w play-off Chicago Fire, gdy przeciwnik prowadził już 2:0. 25-latek pierwszy raz piłkę w siatce umieścił w 50. minucie, jednak gol nie został ostatecznie uznany przez faul, którego chwilę wcześniej dopuścił się jego kolega z drużyny. Prawidłowego gola napastnik naszej reprezentacji zdobył w 68. minucie - Adilson Malanda wygrał pojedynek główkowy po rzucie rożnym i zgrał futbolówkę do Polaka, a ten odwrócił się w kierunku bramki z przeciwnikiem na plecach, a następnie wolejem nie dał szans Gabrielowi Słoninie. 8 minut później był już remis - Orrin McKinze Gaines wrzucił piłkę w pole karne z linii końcowej, a najszybciej do wrzutki doskoczył Nuno Santos i zdobył swoją pierwszą bramkę dla ekipy Charlotte. 

Najwięcej uwagi skupił na sobie Świderski w ostatniej akcji spotkania, kiedy zapewnił 3 punkty swojej drużynie. Polak najpierw próbował dobijać uderzenie w poprzeczkę kolegi z zespołu, jednak to zostało zablokowane. Napastnik błyskawicznie doskoczył do piłki, wykonał fenomenalny zwód i silnym strzałem nie dał szans Słoninie. Niedoszły golkiper naszej reprezentacji mógł się w tej sytuacji zachować zdecydowanie lepiej.

Dzięki wygranej nad Chicago Fire Charlotte FC zajmuje obecnie 10. miejsce w tabeli konferencji wschodniej i zachowuje szanse na awans do play-offów. 

Fot.:FR171845 AP/Associated Press/East News