Lech nie dał szans Gruzinom

Lech nie dał szans Gruzinom

Fot. Lukasz Gdak/East News
2022-07-21

Przed meczem w Poznaniu było dużo obaw. Lech nie jest w najlepszej formie, dodatkowo, kadra zespołu jest przetrzebiona kontuzjami. Mistrzowie Polski pokazali dzisiaj charakter i pokonali Dinamo Batumi.

Już wczoraj pisaliśmy o tym, że w Lechu kilku graczy jest kontuzjowanych. To sprawiło, że na pozycji stopera w meczu z mistrzem Gruzji musiał wystąpić Barry Douglas, który zagrał obok nie w pełni sprawnego Lubomira Satki. 

Na szczęście dla Lechitów eksperymentalny blok obrony nie miał zbyt wielu okazji do interwencji. Kolejorz szybko otworzył wynik, już w 10. minucie do siatki po strzale z dystansu trafił Skóraś i było 1-0. Gruzini po stracie gola szybko ruszyli do odrabiania straty. Dwukrotnie strzelali na bramkę Rudki, ale Ukrainiec poradził sobie z tymi uderzeniami.

W 24. minucie Lech podwyższył prowadzenie. Mikael Ishak wyprowadził na czystą pozycję Amarala a ten trafił do siatki. Kilka minut później było już 3-0. Velde podał na lewą stronę do Skórasia a polski skrzydłowy ponownie pokonał bramkarza gości.

W drugiej części nadal to Lechici grali lepiej od drużyny z Gruzji. Goście, oprócz kilku prób ze stałych fragmentów gry nie stwarzali zagrożenia pod bramką mistrzów Polski. Dodatkowo Lech w 66. minucie podwyższył prowadzenie. Velde wyprowadził na czystą pozycję Amarala i było 4-0. Do ostatniego gwizdka sędziego Lech starał się kontrolować wynik. W doliczonym czasie gry do siatki trafił jeszcze Ishak. Pięciobramkowa zaliczka powinna mistrzom Polski wystarczyć do awansu do 3. rundy eliminacji Ligi Konferencji Europy.  

Zobacz także