Zatrzymania po awanturze w Radomiu!

Zatrzymania po awanturze w Radomiu!

Fot. Grzegorz Ksel/REPORTER
2021-12-12

Brak stadionu dla Radomiaka był powodem, przez który na trybunach przed meczem z Lechem było gorąco. W niedzielę policja zatrzymała kilku sprawców zadymy. 

Radomiak kapitalnie spisuje się w rozgrywkach Ekstraklasy. Jednak kibice klubu są niezadowoleni z działań władz miasta, ponieważ mecze ich ukochanej drużyny nie są rozgrywane na ich stadionie, tylko na stadionie MOSiR przy ulicy Narutowicza 9. Arena przy ulicy Struga 63 jest nadal w budowie. Obiekt Radomiaka jest przedmiotem drwin, ponieważ jest chyba najdłużej budowanym stadionem w Polsce. Trwa to już 6 lat i na razie nie widać końca prac. Zresztą to nie jedyna sportowa arena w tym mieście, która trwa w nieskończoność. Podobnie było z halą sportową, która dopiero w tę niedzielę została oficjalnie otwarta. 

Swoje niezadowolenie z zaistniałej sytuacji wyrazili kibice Radomiaka. Przed sobotnim meczem z Lechem Poznań wywiesili transparenty, na których dość ostro odnieśli się do braku działania ze strony władz miasta. Hasła miały ostry charakter i były skierowane do prezydenta miasta Radosława Witkowskiego (Witkowski, ty ku*** czy ci nie wstyd?). 

I właśnie przez to doszło do awantury pomiędzy pracownikami ochrony a kibicami. W jej wyniku przez pracowników porządkowych odniosło obrażenia i trafili do szpitala. Nagrania z monitoringu zostały zabezpieczone. W niedzielę doszło do pierwszych zatrzymań, policja ujęła czterech mężczyzn w wieku od 24 do 39 lat. Do sprawy odniósł się również prezydent miasta, który stwierdził, że do takich zajść nie może dochodzić na radomskim stadionie i ma nadzieję, że ten incydent już się więcej nie powtórzy.

Zobacz także