ŁKS tanio skóry nie sprzedał

ŁKS tanio skóry nie sprzedał

Fot. PIOTR DZIURMAN/REPORTER
2021-10-27

Zagłębie Lubin mocno musiało się napocić, żeby awansować do kolejnej fazy Pucharu Polski. Lubinianie do ostatnich sekund drżeli o korzystny wynik starcia z ŁKS-em. 

Oczywistym faworytem tego starcia byli piłkarze Zagłębia Lubin. Jednak w tegorocznej edycji Pucharu Polski drużyny z Ekstraklasy nie raz się już przekonały, że starcia z niżej notowanym rywalem wcale nie muszą być łatwe. W tym szansy upatrywali zawodnicy ŁKS-u, którzy po wyeliminowaniu w poprzedniej rundzie Cracovii, mieli ochotę na wyrzucenie z walki o trofeum kolejnego ekstraklasowicza.

Jednak początek meczu nie ułożył się po myśli gospodarzy. Już w 4. minucie groźny strzał Starzyńskiego obronił bramkarz ŁKS-u. 180 sekund później, rozgrywający Zagłębia został sfaulowany przez Gryszkiewicza i sędzia podyktował jedenastkę. Do piłki podszedł Starzyński i pewnym uderzeniem blisko lewego słupka wyprowadził gości na prowadzenie. Po tej bramce gospodarze przejęli inicjatywę. Najpierw z rzutu wolnego próbował Ricardinho, później groźnie strzelał Szeliga, jednak dobrze w bramce lubinian spisywał się Dominik Hładun. Do przerwy goście prowadzili 1-0.

W drugą część lepiej weszli gracze Zagłębie. Lubinianie co chwilę atakowali bramkę gospodarzy, mimo to nie potrafili pokonał Arndta. Gdy raz im się to udało, to okazało się, że zawodnik gości był na spalonym. Im bliżej było do końca meczu, tym więcej do powiedzenia na boisku mieli łodzianie. Ostatnie 10 minut to było prawdziwe oblężenie bramki Zagłębia. Piłka co chwile znajdowała się w polu karnym, jednak dość szczęśliwie bronił się blok defensywny lubinian. Dzięki szybko strzelonej bramce i umiejętnej obronie to Zagłębie wygrało 1-0 i awansowało do 1/8 finału Pucharu Polski.

 

Zobacz także