Futbolowa Cosa Nostra – recenzja debiutanckiej powieści Dominika Popka „Uciążliwi”

Wzajemnie powiązania organizacji przestępczych oraz środowiska futbolowego w naszym kraju, pomimo narracji dominującej w mediach, nie są w dzisiejszych czasach powszechne. Prasowe sensacje skupiające się na wykazywaniu przynależności kibiców do grup przestępczych niemal u wszystkich przedstawiciele środowiska fanów piłkarskich powodują jedynie ironiczny uśmiech. Jest jednak w Europie kraj, który dużo lepiej pasuje do nakreślonego przed chwilą stereotypu.

Mowa oczywiście o Włoszech – konkretnie rejonie Sycylii – gdzie realną władzę nad wieloma aspektami życia społecznego sprawuje osławiona „Ośmiornica”. Ta bezwzględna mafia po prostu nie może przejść obojętnie obok piłki nożnej, najpopularniejszej dyscypliny sportowej Półwyspu Apenińskiego, co jako motyw przewodni swojej powieści kryminalnej wykorzystuje Dominik Popek.

Akcja książki rozpoczyna się od mocnego uderzenia – właściciel klubu Calcio Palermo, siedemdziesięcioletni Edward Barone zostaje znaleziony martwy w swoim domu. W związku z tą fatalna wiadomością po raz pierwszy od dłuższego czasu na Sycylię powraca jego syn Constanzii z rodziną. Syn Edwarda planuje przejąć stery w Cacio Palermo – marzy o kontynuowaniu dzieła swojego ojca i budowie zespołu piłkarskiego, który zawładnie nie tylko rozgrywkami Serie A, ale także europejskimi pucharami. Nie spodziewa się jednak, że na drodze do budowy futbolowej potęgi stanie coś, o czym dotychczas nie wiedział zbyt wiele – mafie, bez wiedzy i zgody których na sycylijskiej wyspie nie dzieje się nic...

Mroczna, ale niezwykle pasjonująca historia opisana na kartach powieści jest oczywiście literacką fikcją, jednak autorowi udało się przedstawić ją w sposób realistyczny, bez cienia naiwności. Barwne, wielowymiarowe postacie zdają się być żywcem wyjęte z sycylijskiej rzeczywistości. Przywołajmy chociażby Salvatore „Kameleona” Ricco – idealnego męża i kochającego ojca dwójki dzieci, który... z klubu piłkarskiego stara się uczynić przykrywkę do prowadzenia szemranych interesów. Na wyobraźnie równie żywo oddziałują opisy pozostałych elementów świata powieści – zaczytując się w kolejnych częściach książki można niemal poczuć na własnym karku lejący się z nieba żar, ciężki oddech kontrolującej każdy krok mafii i, dla kontrastu, beztroskę życia na włoskiej prowincji, z daleka od dusznych miast.

„Uciążliwi” Dominika Popka jest powieścią debiutancką, zrozumiałe jest więc, że autor nie ustrzegł się pewnych usterek kompozycyjnych. Dialogi bohaterów wydają się momentami nieco naciągane, wprawny czytelnik dostrzeże też momentami mało zgrabny styl narracji. Defekty schodzą jednak na dalszy plan, ponieważ w sposób idealny dobrane zostało tempo akcji. Kiedy trzeba, wydarzenia następują bezpośrednio po sobie, nie dając nam złapać oddechu przed dłuższy czas. Kilka fragmentów zawierają z kolei leniwe rozciągniecie fabuły, które stanowi preludium przed zbliżającą się katastrofą. Pozwala to odtworzyć klimat największej wyspy Morza Śródziemnego, który znamy chociażby z „Ojca chrzestnego” czy dziennikarskich śledztw.

Książkę „Uciążliwi” możemy z czystym sumieniem polecić każdemu, kto chce poznać pasjonującą, na wskroś sycylijską historię z wieloma niebanalnymi postaciami. „Uciążliwi” jest wynikiem błyskotliwej obserwacji oraz umiejętnego splatania ze sobą wielu na pozór zupełnie niezwiązanych wątków. Rozczarowani mogą być czytelnicy oczekujący, że książka będzie jedną z kolejnych typowych kibicowskich epopei, których wiele na naszym rynku. Dla tych fabularna świeżość bijąca z zaproponowanej przez autora historii może okazać się wadą. Krótko mówiąc – futbol jest tylko tłem wydarzeń, nie główną tematyką „Uciążliwych”. Trudno mieć jednak o to pretensje, bo sytuacja zarysowana na kartach powieści jest jasna, chociaż mało optymistyczna. To „Cosa Nostra” rządzi włoskim środowiskiem piłkarskim, nie odwrotnie. A wszystkich, którzy nie chcą zaakceptować takiego stanu rzeczy, czekają nie lada kłopoty...

tytuł: Uciążliwi
autor: Dominik Popek
wydawnictwo: Nowae Res
stron: 210