włochy szwajcaria immobile

Kolejna pewna wygrana Włochów

Fot. East News
Piro Shop
2021-06-16

Włosi po raz kolejny zdominowali swojego rywala w fazie grupowe Mistrzostw Europy i ponownie zwyciężyli 3:0. Tym razem w pokonanym polu zostawili Szwajcarów, którzy szans na awans do fazy pucharowej będą musieli szukać w starciu z Turcją. Największym bohaterem spotkania był Manuel Locatelli, który strzelił aż 2 gole, a o dużym pechu może mówić Giorgio Chiellini. Kapitan Włochów musiał przedwcześnie opuścić plac gry.

Radość Włochów i pech Chielliniego

Emocje zaczęły się bardzo szybko, bo w 11. minucie. Leonardo Spinazzola przeprowadził rajd lewą stroną, który zakończony został wrzutką w pole karne do Ciro Immobile. Włoski napastnik uderzył piłkę głową, jednak jego próba przeleciała nad poprzeczką bramki. W 19. minucie kibice na stadionie w Rzymie oszaleli ze szczęścia, po bramce Giorgio Chielliniego. Kapitan kadry Roberto Manciniego walczył o pozycję z Granitem Xhaką i Manuelem Akanjim, a futbolówką dośrodkowana z rzutu rożnego wpadła między nich. Najwięcej przytomności umysłu zachował jednak gracz Juventusu, który błyskawicznie oddał strzał, z którym najmniejszych szans nie miał Yann Sommer. Radość Włochów trwała jednak bardzo krótki — analiza VAR wskazała, że Chiellini pomógł sobie ręką, dlatego jego bramka została anulowana. Kapitan kadry narodowej z Włoch kolejny cios musiał przyjąć kilka minut później. Ze względu na uraz mięśniowy zmuszony był do opuszczenia boiska. Chwilę później jego nastrój zmienił się jednak w euforię, ponieważ jego koledzy strzelili upragnionego gola. W 26. minucie Manuel Locatelli wyprowadził długim podaniem do boku szybką kontrę, a piłkę na skrzydle opanował Domenico Berardi. Zawodnik Sassuolo z łatwością na skraju pola karnego ograł Ricardo Rodrigueza, pociągnął akcję do końcowej linii, a następnie idealnym podaniem obsłużył Locatelliego, który z najbliższej odległości zdobył gola. Choć Włosi po strzeleniu bramki nadal dominowali w statystyce posiadania piłki, to w pierwszej połowie stworzyli już tylko jedną sytuację bramkową. Tę w 36. minucie miał Spinazzola, który w swoim stylu wszedł z futbolówką w pole karne z lewego skrzydła, a następnie sprytnym uderzeniem czubkiem buta chciał zaskoczyć Sommera — strzał posłany między nogami kryjącego go zawodnika minął jednak słupek o około metr. 

Włosi swoją dominację kontynuowali w drugiej połowie i bardzo szybko podwyższyli prowadzenie. W 52. minucie Nicolo Barella otrzymał podanie na skraju pola karnego, a następnie wycofał futbolówkę na 18. metr do Locatelliego, który silnym strzałem z dystansu zdobył kolejnego gola w tym meczu. To nie zadowoliło jednak podopiecznych Manciniego, którzy tworzyli sobie kolejne okazje na zakończenie spotkania z jeszcze pokaźniejszym dorobkiem bramkowym. Najpierw w 65. minucie Berardi zdecydował się na potężny strzał z linii pola karnego, ale ten przeleciał ponad spojeniem słupka i poprzeczki. Chwilę później dwie dobre okazje sam na sam miał Ciro Immobile, ale w obu jego próby minęły lewy słupek bramki Sommera. Napastnik Lazio wykorzystał natomiast trzecią i zarazem najtrudniejszą z nich W 88. minucie otrzymał on podanie Rafaela Toloia tuż przed polem karnym i zdecydował się na błyskawiczne uderzenie, które zaskoczyło Sommera i ustaliło wynik meczu.

Fot.:R4924_italyphotopress/IPP/REPORTER/East News