aubameyang superpuchar anglii

Arsenal wygrywa Superpuchar Anglii

Fot. eastnews
Piro Shop
2020-08-29

Arsenal po serii jedenastek pokonał Liverpool w spotkaniu o Angielską Tarczę Wspólnoty, czyli trofeum popularniej nazywane Superpucharem Anglii. Kanonierzy wygrali to trofeum po raz 16. w swojej historii.

Pierwszego gola zobaczyliśmy już w 7 minucie spotkania, a jego autorem po stałym fragmencie gry był Virgil Van Dijk - sędzia jednak bardzo szybko zdecydował, że nie zostanie on uznany ze względu na pozycję spaloną Holendra w momencie podania. Kolejną okazję i znów po strzale głową Liverpool miał 4 minuty później - po wrzutce Neco Williamsa najwyżej w polu karnym wyskoczył James Milner, jednak jego uderzenie przeleciało nad poprzeczką. Arsenal odpowiedział swoim atakiem błyskawicznie i otworzył wynik spotkania. Pierre-Emerick Aubameyang otrzymał na skrzydle długie podanie od Bukayo Saki, z łatwością zwiódł Williamsa i technicznym strzałem sprzed pola karnego zaskoczył Alissona. W 17 minucie golkiper Liverpoolu zachował się już bez zarzutu - Saka i Nketiah przeprowadzili dwójkową akcję, którą z wycofanej na 15 metr piłki kończył ten drugi, ale na linii dobrą interwencją popisał się Brazylijczyk. Livepool w kolejnych minutach tworzył dobre okazje na wyrównanie wyniku spotkania, ale do przerwy The Reds nie udało strzelić gola. Najbliżej tego byli w 40 minucie, kiedy dośrodkowanie Andrew Robertsona przedłużał Sadio Mane, a Van Dijkowi zabrakło centymetrów, by będąc na długim słupku wepchnąć piłkę do siatki.

Druga połowa również zaczęła się od ataków podopiecznych Jurgena Kloppa. Już w 51 minucie Roberto Firmino oddał podkręcony strzał sprzed pola karnego, jednak do celu zabrakło niecałego metra. Kilka minut później linii obronnej Arsenalu urwał się Sadio Mane, jednak w sytuacji sam na sam okazał się gorszy od Emiliano Martineza. Choć wydawało się, że ofensywa Liverpoolu zaczyna wyglądać coraz lepiej, Klopp zdecydował się na podwójną zmianę i wprowadzenie Naby'ego Keity oraz Takumi Minamino, co jak się okazało było bardzo dobrą decyzją. To japończyk zdobył w 73 miucie wyrównującą bramkę po zamieszaniu w polu karnym.

Do końca regulaminowego czasu gry żaden z zespołów nie był w stanie wyjść na prowadzenie, dlatego obie ekipy spotkały się w serii jedenastek. Po stronie Arsenalu nie mylili się kolejno - Nelson, Maitland-Niles, Cedric, David Luiz i Aubameyang, natomiast w trzeciej serii jedenastek w poprzeczkę trafił Brewster, co pozwoliło na zwycięstwo Kanonierów.

Fot.:JUSTIN TALLIS/AFP/East News