fabianski balbuena

Premier League: Tottenham wreszcie pokonuje West Ham na THS

Fot. East News
Piro Shop
2020-06-23

Tottenham pokonał na własnym stadionie w pojedynku derbowym West Ham 2:0 po bramce Harry'ego Kane'a i samobójczym trafieniu Tomasa Soucka. Koguty przełamały tym samym haniebną serię straconych punktów na własnym obiekcie z tym rywalem.

Tottenham lepiej wszedł we wznowienie rozgrywek. Spurs w premierowym spotkaniu zremisowali z Manchesterem United 1:1, natomiast West Ham po bezbarwnej grze przegrał 0:2 z Wilkami. Faworytem tego spotkania wydawali się więc gospodarze, którzy są na wyższym miejscu w tabeli i znajdują się obecnie w lepszej formie, jednak goście wielokrotnie udowadniali, że potrafią grać na Tottenham Hotspur Stadium - nie przegrali tutaj od trzech spotkań.

Pierwsza dobra okazja do zdobycia bramki miała miejsce w 20 minucie spotkania, kiedy to po dobrze rozegranym rzucie wolnym wślizgiem z najbliższej odległości uderzał Michail Antonio jednak jego strzał przed siebie sparował Hugo Lloris. Do dobitki dobiegł jeszcze Jarrod Bowen, jednak poprawka została wyblokowana przez stoperów Spurs. 60 sekund później groźnym uderzeniem z dystansu Lucasa Moury odpowiedzieli gospodarze, ale czujny między słupkami był Łukasz Fabiański, który przeniósł piłkę nad poprzeczką. Polak nie był tak skuteczny w 45 minucie - Son otrzymał podanie na linii pola karnego i silnym płaskim strzałem w krótki róg pokonał golkipera Reprezentacji Polski. Radość trwała jednak krótko - analiza VAR wykazała, że Koreańczyk w momencie podania był na niewielkim spalonym i gol został anulowany.

Druga połowa rozpoczęła się od bardziej zdecydowanych akcji. Najpierw sytuacje bramkową miał Harry Kane, który krzyżakiem próbował wykończyć dośrodkowanie Serge Auriera, jednak na linii strzału stanął Fabiański. Sytuację prawym sektorem gry wykreował również West Ham, a płaskiej wrzutki Antonio z 11 metra nie potrafił wykorzystać Pablo Fornals - jego nieczyste uderzenie minęło prawy słupek. W 59 minucie jeszcze bliżej otwarcia wyniku był Kane, jednak strzał po podaniu Giovaniego Lo Celso minął bramkę o centymetry. Tottenham nie mógł pokonać Fabiańskiego, ale z pomocą przyszedł... Tomas Soucek. Pomocnik West Hamu został trafiony piłką przez główkującego Erica Diera, a to kompletnie zmyliło Polaka. West Ham wziął się za odrabianie strat i bardzo blisko wyrównania był w 78 minucie, ale uderzenie Bowena z ósmego metra po podaniu Manuela Lanziniego zatrzymało się na słupku. Goście musieli zaangażować większą liczbę zawodników w grę ofensywną i zemściło się to w 82 minucie - Antonio stracił piłkę na połowie przeciwnika, Eric Lamela posłał idealne podanie prostopadłe do Kane'a, a Anglik w swoim jubileuszowym 200 meczu w Premier League przypieczętował zwycięstwo Kogutów.

Fot.:AP/Associated Press/East News