Anglicy awanturują się... u siebie

2006-06-12
Zamieszki kibiców w Londynie i Liverpoolu przyćmiły nieco radość po zwycięstwie reprezentacji Anglii z Paragwajem 1:0 (1:0) na mistrzostwach świata w Niemczech. Burdy kibiców wybuchły na jednym z placów w Liverpoolu, gdzie kibice oglądali spotkanie na wielkim telebimie. Aresztowano kilka osób, które rzucały w tłum butelki, kufle do piwa i inne niebezpieczne przedmioty.
W Londynie w zbiorowej bójce uczestniczyło w sumie około 100 osób. Do zdarzenia doszło w Canary Warf, we wschodniej części miasta, gdzie około 6 tysięcy kibiców oglądało pod gołym niebem spotkanie z Paragwajem.
W wyniku zajść szesnaście osób odniosło lekkie obrażenia. Dziesięciorgu z nich udzielono pomocy medycznej w szpitalu. Policja nie aresztowała żadnego z uczestników bójki.

PAP

iparts.pl