ŁKS Łódź - Arka Gdynia

11. kolejka Ekstraklasy. Zapowiedź: ŁKS Łódź - Korona Kielce

Fot. ŁKS Łódź - Arka Gdynia 21.09.2019 / Art. Repo - Łukasz Żuchowski
Piro Shop
Komentarze (0) 2019-10-05

Szykuje się zacięty mecz drużyn z dwóch ostatnich miejsce w tabeli!

ŁKS ma 4 punkty i zajmuje osatnie miejsce w tabeli. Korona ma 4 punkty więcej i zajmuej przedostatnie miejsce. Niedzielny mecz obu drużyn będzie zaciętą walką o bardzo potrzebne w strefie spadkowej punkty. Obie radzą sobie w tym sezonie po prostu słabo, notując głównie porażki oraz remisy. W rozegranym w lipcu meczu sparingowym pomiędzy nimi ŁKS łatwo zwyciężył 3:0. Teraz bardzo trudno jednak wskazać faworyta, który powinien sięgnąć po komplet punktów.

- Za ŁKS-em przemawiają statystyki dotyczące posiadania piłki. Czeka nas trochę biegania. Musimy być ultraskuteczni w działaniach defensywnych. ŁKS jest groźny. Obojętnie z kim rywalizują, to starają się grać w piłkę. Sposób gry zależy od przeciwnika, ale my chcemy patrzeć na siebie. Naszym celem jest doskonalenie naszego pomysłu, rozwijanie go, dokładanie kolejnych cegiełek. Rozwój zespołu to nasze motto. - mówi przed meczem Mirosław Smyła, szkoleniowiec Korony. Złocisto-krwiści zdają sobie sprawę z ofensywnych umiejętności Ełkaesiaków, dlatego ich głównym celem będzie ich ujarzmienie. Nikt nie ma bowiem wątpliwości, że podopieczni Kazimierza Moskala w ataku radzą sobie dobrze. Ofensywna gra zemściła się na nich jednak w większości spotkań ligowych, w których rywale bezlitośnie wykorzystali błędy Łodzian w obronie. Tym razem muszą się ich ustrzec, jeśli chcą wygrać z Koroną u siebie i sięgnąć w końcu po komplet punktów w Ekstraklasie. Oba zespoły bardzo potrzebują punktów, a więc walka będzie niezwykle zacięta. To może być mecz bardziej emocjonujący od tych z ligowej czołówki.

ŁKS Łódź - Korona Kielce, 6 października (niedziela) godz. 12:30 Stadion ŁKS-u Łódź, transmisja TV: Canal+Sport

Komentarze
Akceptuję politykę prywatności serwisu.