Lech Poznań - Jagiellonia Białystok

Lech i Jagiellonia podzieliły się punktami

Fot. GRZEGORZ DEMBINSKI/Polska Press/East News
Piro Shop
Komentarze (0) 2019-09-21

Drużyny Lecha oraz Jagiellonii nie porwały tłumów i podzieliły się punktami

Hitowe starcie Lecha Poznań z Jagiellonią Białystok w 9. kolejce PKO Ekstraklasy zawiodło oczekiwania. Drużyny podzieliły się punktami, tworząc na Stadionie Miejskim w Poznaniu mało interesujące widowisko. Zarówno piłkarze, jak i kibice nie tak wyobrażali sobie ten mecz. Gospodarze zaliczyli trzeci z rzędu mecz bez zwycięstwa, natomiast goście zremisowali drugie spotkanie z rzędu.

Szkoleniowiec Kolejorza mocno zaskoczył zestawieniem wyjściowej jedenastki. Na ławce usiedli dotychczasowi liderzy zespołu, czyli Darko Jevtić i Christian Gytkjaer, a na placu gry zameldowało się 5 młodzieżowców. Takim składem Lech od samego początku próbował zdominować rywala, ale z jego starań niewiele wynikało. Brakowało szybkiego tempa z obu stron, a Jagiellonia nie starała się w żaden sposób przyspieszyć gry, wyczekując spokojnie na swoją szansę. Ta nadarzyła się w 22. minucie po łatwej stracie piłkarzy Kolejorza i bez problemu wykorzystał ją Patryk Klimala. Białostoczanie prowadzili, ale grali tak, jakby nie zależało im na kolejnych bramkach. Zemściło się to na nich pod koniec pierwszej połowy meczu, kiedy stan rywalizacji wyrównali Poznaniacy. Rzut karny za zagranie piłki ręką w szesnastce przez Martina Kostala pewnie wykorzystał Paweł Tomczyk. Bramki sprawiły, że ogólny obraz pierwszej części spotkania nie był zły. Druga była pod tym względem o wiele słabsza, bo zabrakło i goli i emocji. Obie drużyny grały mało przekonująco i nie potrafiły przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. remis wydaje się sprawiedliwym wynikiem. Szkoda jednak, że hit kolejki nie był bardziej interesujący.

Lech Poznań - Jagiellonia Białystok 1:1

0:1 Patryk Klimala 22'

1:1 Paweł Tomczyk 39' (rzut karny)

Komentarze
Akceptuję politykę prywatności serwisu.