Kibice Lecha

Śląsk się nie zatrzymuje. Lech pokonany!

Fot. Dawid Ćmielewski / kkslech.com
Piro Shop
Komentarze (0) 2019-08-10

Kolejne niespodziewane zwycięstwo Śląska Wrocław!

Śląsk Wrocław z impetem wszedł w sezon 2019/2020 w PKO Ekstraklasie. W piątek, na rozpoczęcie 4. kolejki spotkań, pokonał drużynę Lecha Poznań 3:1. Odniósł tym samym już swoje trzecie zwycięstwo. Takiego startu w wykonaniu Wrocławian, po nieudanym poprzednim sezonie, nikt się nie spodziewał. Wydawało się, że świetnie grający Kolejorz przerwie w końcu passę meczów Śląska bez porażki, ale niespodziewanie stało się dokładnie odwrotnie. To Poznaniacy ponieśli w piątek swoją pierwszą porażkę.

Mecz rozpoczął się od mocnego ciosu gości. Wrocławianie objęli prowadzenie już w 6. minucie spotkania. Robert Pich pewnie wykorzystał rzut karny, podyktowany za zagranie piłki ręką w polu karnym przez Thomasa Rogne. Szybka strata bramki wyraźnie zaskoczyła gospodarzy, którzy z początku nie mogli złapać odpowiedniego rytmu w swojej grze. W 15. minucie Poznaniacy doprowadzili do wyrównania dzięki indywidualnemu popisowi Darko Jevticia. W tym momencie wydawało się, że Kolejorz otrząsnął się już z początkowego szoku i teraz będzie w stanie zdominować rywali. Tak się jednak nie stało, a słaba gra w obronie sprawiła, że bardzo szybko na prowadzenie znów wyszedł Śląsk. Ledwie minutę po bramce Jevticia piłka po raz drugi zatrzepotała w bramce Lecha. Umieścił ją tam Łukasz Broź, który oddał precyzyjny strzał z linii pola karnego. Gospodarze wciąż nie radzili sobie z grą w defensywie, co niedługo potem goście wykorzystali po raz trzeci. W 27. minucie na listę strzelców znowu wpisał się Broź, który tym razem trafił do siatki głową po dośrodkowaniu Krzysztofa Mączyńskiego. Po pół godzinie tablica wyników wskazywała zaskakujący wynik 3:1 na korzyść Wrocławian. W późniejszych fragmentach meczu Lech chciał odwrócić losy rywalizacji, ale piłkarzom Dariusza Żurawia brakowało pomysłu, aby tego dokonać. Na dodatek w przeciwieństwie do Kolejorza, defensywa gości prezentowała się w piątek dobrze, skutecznie uniemożliwiając Poznaniakom łatwe tworzenie sytuacji podbramkowych. Ostatecznie żadna bramka w meczu już nie padła i po ostatnim gwizdku sędziego z kolejnego, zaskakującego zwycięstwa mogli cieszyć się gracze Śląska. Na wygraną podopieczni Vítězslava Lavički zasłużyli sobie przede wszystkim znakomitą organizacją gry, dzięki której byli w stanie wykorzystać błędy faworyta i wybić go z rytmu. Tak Wrocławianie kontynuują punktową serię w Ekstraklasie!

Na trybunach Stadionu Miejskiego w Poznaniu z wielkimi nadziejami zasiadło ponad 32 tys. kibiców.

Lech Poznań - Śląsk Wrocław 1:3

0:1 Robert Pich 6' (rzut karny)

1:1 Darko Jevtić 15'

1:2 Łukasz Broź 16'

1:3 Łukasz Broź 27'

 

Komentarze
Akceptuję politykę prywatności serwisu.