Mali kibice to przyszłość trybun

Ruch Chorzów ma własną "armię" młodych kibiców

Piro Shop
Komentarze (6) 2018-12-01

Mali kibice to przyszłość trybun.

Wiedzą o tym m.in. w Chorzowie, gdzie funkcjonuje grupa dziecaków, którzy regularnie pojawiają się z rodzicami na meczach miejscowego Ruchu. Myli się jednak ten, kto sądzi, że dzieciaki siedzą tylko na trybunach, a zamiast oglądania meczu wolą zabawę z rówieśnikami. Jest bowiem zupełnie inaczej, bo mali kibice z całych sił dopingują piłkarzy. Nie chodzi tylko o wspólne śpiewanie przyśpiewek. Wspólnie z osobami z sektoru rodzinnego, mali piłkarscy sympatycy prezentują także symboliczne oprawy. Atmosfera jest wspaniała.

Pomysłodawcą takiego oswajania dzieci z kibicowaniem na stadionowych trybunach w Chorzowie jest Szymon Michałek, wierny kibic Ruchu Chorzów. Inicjatywa nosi nazwę "Niebieski JunioR" i cieszy się sporą popularnością. Podczas domowych spotkań, na sektorze rodzinnym regularnie zasiada kilkaset dzieci. To piękne, że można włączyć sektory rodzinne w żywiołowy doping, wychowując przy tym następne pokolenia kibiców. Styczność dzieci z kibicowskimi oprawami i śpiewami sprawi, że w przyszłości będą gotowe kontynuować zaangażowanie swoich ojców czy dziadków. Dzięki temu środowisko kibicowskie nigdy nie zginie.

Fot. niebiescy.pl

Komentarze
Akceptuję politykę prywatności serwisu.