Wyciekną poufne dane kibiców Arsenalu?

Wyciekną poufne dane kibiców Arsenalu?

Komentarze (0) 2018-03-31

Dziennikarz pracujący w "Daily Mail" Charles Sale odkrył, że zarząd londyńskiego Arsenalu nawiązał kontrowersyjną współpracę z platformą analizy danych prowadzoną przez emerytowanych wojskowych powiązanych z izraelskim rządem. Czy poufne dane fanów angielskiego klubu mogą trafić w niepowołane ręce?

Wyniki dziennikarskiego śledztwa

"Dziennikarzowi chodzi o zlecenie wydane przez klub dla zlokalizowanej w Tel-Avivie firmie KonnecTo. Jest to jedna z sześciu platform analizy internetowej, z którą zarząd klubu podpisał umowę na zbieranie w sieci danych o swoich kibicach dla "głębszego poznania swojego rynku" - informują Sportowe Fakty.

Konkurs dla kibiców z Nigerii

Pierwszą formą współpracy z  KonnecTo było przeprowadzenie internetowego konkursu, gdzie kibice mogli wygrać wiele nagród. Loteria była przygotowana wyłącznie dla... fanów z Nigerii. Aby wziąć udział mieszkańcy Czarnego Lądu musieli zgodzić się na pobranie przez spółkę różnych danych z portali społecznościowych: od zdjęć aż po wykorzystywane hasztagi. Prawo ochrony danych zabrania w Europie stosowania takich działań. Stąd międzynarodowe marki przenoszą działalność analityków na inne kontynenty, m.in. do Azji oraz Afryki.

Odpowiedź klubu i dalsze plany

Klub z północnego Londynu tłumaczył w wydanym oświadczeniu, że wybór Nigerii był spowodowany dużą popularnością Kanonierów na zachodzie Afryki. Moda na Arsenal rozpoczęła się tam w 1999 roku - wtedy do zespołu dołączył były reprezentant "Orłów" Nwankwo Kanu.

 

"W Anglii nikt nie ma wątpliwości, iż Arsenal chce rozbudować dzięki informacjom nowy plan polityki marketingowej. Sęk w tym, że poprzez lokalizację KonnecTo informacje mogą trafić w niepowołane ręce. Rzecznik prasowy zespołu sam przyznał, iż izraelska firma posiada pełny nadzór nad kontrolą pobranych danych" - czytamy w serwisie "SF".

 

Charles Sale dodaje, że może być to jedynie element wielkiej tajemnicy towarzyszący działalności klubu. Na poparcie tezy dziennikarza ma świadczyć fakt, iż w ostatnich dniach Arsenal sprzedaje swoje akcje za rekordowe 37 tysięcy funtów!

Komentarze
Akceptuję politykę prywatności serwisu.