Romeo i Julia na kibicowskim szlaku

romeo1

2018-01-26

Romeo i Julia to kibole? Słynna historia miłosna została wystawiona na deskach gdyńskiego teatru. Dwie zwaśnione rodziny toczą boje na "kibicowskim podwórku".

 

Szaliki Capuletich są żółte, a Montekich zielone. Nawiązanie do barw Arki i Lechii na pewno nie jest tu przypadkowe. Od soboty spektakl „Romeo i Julia” w reżyserii Krzysztofa Babickiego można oglądać w Teatrze Miejskim w Gdyni.

 

„Słynna historia miłosna. Dwoje tragicznie zakochanych. Dwa zwaśnione rody. Dwa przerwane życia. A wszystko z powodu rywalizacji, ambicji i zaślepiającej nienawiści ich rodzin. W naszej realizacji szekspirowski konflikt między rodami Capuletich i Montecchich, zostaje przeniesiony w bliską, acz niecodzienną przestrzeń. Romeo i Julia padają tu ofiarą kibolskiej nienawiści. Antagonizmy między kibicami dwóch klubów piłkarskich nie pozwolą na spełnienie wielkiej, młodzieńczej miłości. Nie ważne komu kibicujesz. Miłość zasługuje na wygraną” – czytamy o spektaklu na stronie internetowej teatru.

 

„W gdyńskim przedstawieniu wojują ze sobą szalikowcy (w których to rolach Babicki obsadził głównie uczniów gdyńskich szkół). Szalikowcy wpadają zatem co jakiś czas na scenę i robią dym. Ale gdy przenosimy się np. do domu Capuletich, przekonujemy się, że tak naprawdę w tej wojnie rodzin idzie chyba o coś innego.” – komentuje spektakl Jarosław Zalesiński w Dzienniku Bałtyckim.

 

fot. Roman Jocher





Komentarze (2)

AMF - 2018-01-30 07:15:46

Czy na początku lat 90'tych Fedorowicz nie zrobił podobnego spektaklu w jednym z krakowskich teatrów? Pamiętam, że mocno mu zależało na "pojednaniu" Cracovii z Wisłą.


A Kuku - 2018-01-29 08:21:56

Polska Jest Najważniejsza