Kara dla ŁKS-u?
2014-11-10
Fani Łódzkiego Klubu Sportowego podczas meczu z Bronią Radom (1:2) zaprezentowali oprawę nawiązującą do jutrzejszego Święta Niepodległości. Choreografia uzupełniona była pokaźną ilością środków pirotechnicznych, za odpalenie których klub z al. Unii 2 spotka kara ze strony komisji dyscypliny.
Mecz III ligi rozgrywany na łódzkim stadionie musiał zostać dwukrotnie przerwany. Po raz pierwszy sędzia nakazał zawodnikom zatrzymać się w 75. minucie, kiedy zadymienie obiektu spowodowane odpaleniem rac i świec dymnych było dość znaczne. Następna decyzja sędziego była natomiast spowodowana tym, że jedna z flar wylądowała na murawie. Jak wynika z relacji obserwatora spotkania, istniała realna szansa, że spotkanie zostanie przerwane przed upływem regulaminowego czasu gry.

- Na szczęścia po negocjacjach kapitana ŁKS Marcina Zimonia mecz mógł zostać bez problemu dokończony - powiedział obserwator spotkania z ramienia PZPN-u - Zdzisław Drobniewski.
ŁKS zostanie ukarany finansowo, chociaż nie wiadomo jeszcze jaka będzie wysokość "grzywny". Istnieje także ryzyko, że władze piłkarskiej centrali podejmą decyzję o zamknięci "Galery" - trybuny dla najbardziej fanatycznych kibiców łódzkiego klubu.
