Ostre słowa kapitana Widzewa
2014-11-02
Po szóstej z rzędu porażce zespołu Widzewa w rozgrywkach I ligi rozgoryczeni byli nie tylko fani. Dosyć obecnej sytuacji ma także kapitan drużyny Rafał Augustyniak, który przyznał, że fani RTS-u mają rację.
Po zakończeniu spotkania piłkarz długo rozmawiał z kibicami, którzy żądali wyjaśnień i przekonującego usprawiedliwienia fatalnej postawy na boisku.
- Było ostro, ale oni mają rację. Przepier..... kolejny mecz. Jestem tak wk......, zagrzany na to wszystko, że już nie wiem, co się dzieje - nie przebierał w słowach. - Nie możemy przegrywać za każdym razem! Prowadzimy grę w pierwszej połowie i dostajemy w papę jak zwykle. To boli, mnie jako zawodnika i kibica Widzewa. Boli naprawdę, że tak można przegrywać mecze za każdym razem. Widzimy stadion, który zaraz zostanie zburzony. Tutaj już praktycznie nikt nie przychodzi, bo nie ma tak naprawdę po co. Na same porażki nikt nie będzie przychodził - mówił Augustyniak po porażce 0:3 z Zagłębiem Lubin odniesionej na własnym stadionie.
Kapitan nie oszczędził też kolegów z drużyny.
- Nie wiem, dlaczego wychodzimy na mecz i u niektórych chłopaków nie widać tego zęba, zaangażowania. To mnie najbardziej boli. Rozumiem, można nie umieć grać w piłkę, nie umieć podać na pięć metrów albo dwadzieścia, przerzucić, strzelić, ale walczyć powinien każdy. Jako zawodnika najbardziej mnie boli to, że nie wszyscy dają z siebie maksa - zakończył rozczarowany widzewiak.
