Kibice ŁKS-u w Piotrkowie
2014-06-04
Fani Łódzkiego Klubu Sportowego mogli dziś wziąć udział w jednym z nielicznych "legalnych" czwartoligowych wyjazdów. Grająca na piątym szczeblu rozgrywek drużyna "Rycerzy Wiosny" najczęściej musi radzić sobie poza Łodzią bez wsparcia swoich fanów. Odmowy przyjęcia kibiców argumentowane są brakiem odpowiedniej infrastruktury oraz obawami o łamanie prawa.
Wyjątek uczyniły władze Concordii. Włodarze tego klubu nie obawiali się przyjęcia dużej grupy sympatyków ŁKS-u, którzy odwdzięczyli się stworzeniem dobrej atmosfery podczas meczu.
- A dlaczego miałbym nie wpuścić kibiców ŁKS na stadion? Jestem przekonany, że nie dojdzie do żadnego złamania porządku i mecz odbędzie się w sportowej atmosferze - mówił w wywiadzie udzielonym dla portalu Łódzki Futbol prezes Concordii Dariusz Dzwonnik.
- Chcemy aby ten mecz był swojego rodzaju piłkarskim świętem i dlatego zamierzamy ugościć łódzkich kibiców. Związki ŁKS z Concordią są historycznie nierozerwalne. To przecież w Piotrkowie zarejestrowano w 1908 roku łódzki klub. Trenerem Concordii był przed laty Władysław Soporek, a dziś trenerem ŁKS jest piotrkowianin Wojtek Robaszek. Z tego też względu nie ma mowy o jakimkolwiek wrogim nastawieniu - kontynuował sternik klubu z Piotrkowa.
Na mecz z Concordią wybrało się ponad 200 kibiców Łódzkiego Klubu Sportowego. Przy ich wsparciu łodzianie odnieśli kolejną ligową wygraną, zwyciężając w Piotrkowie 3:1.
