Pamięć o Lee
2014-05-13
Dziś o godzinie 20 fani czarnego sportu z Rzeszowa zebrali się na Stadionie Miejskim, aby pomodlić się w intencji tragicznie zmarłego przed dwoma laty żużlowca Lee Richardsona.
Przypomnijmy, że 13 maja 2012, podczas meczu Betardu Sparty Wrocław z PGE Marmą Rzeszów (historyczną Stalą Rzeszów) w 3. biegu żużlowiec ten uległ ciężkiemu wypadkowi uderzając w bandę na prostej przeciwległej do startowej, w miejscu, gdzie kończy się banda "dmuchana". Zmarł w szpitalu podczas operacji. "Rico" zostawił żonę Emmę i trzech synów: Josha, Jake'a i Jensona.
Pamięć o zawodniku podtrzymują kibice, którzy wprowadzili na rzeszowskim torze tradycję oglądania trzeciego biegu zawodów na stojąco. Dziś wieczorem na Stadionie Miejskim zostały zapalone pamiątkowe znicze oraz odmówione modlitwy w intencji Lee Richardsona.
