Wiślacy nie jadą na Legię
2014-05-07
Fani Wisły Kraków nie wybierają się na wyjazdowy mecz z warszawską Legią, pomimo że ich klub zamówił bilety na to spotkanie.
Jak informują fani "Białej Gwiazdy" na swojej stronie internetowej, skłócony z nimi prezes klubu z ul. Reymonta - Jacek Bednarz - planował rozpocząć zapisy na wejściówki, jednak nie wszyscy mogliby w nich wziąć udział. Kilkuset wiślaków ma bowiem zablokowane konta kibiców, przez co nie mają możliwości nabycia biletów dystrybuowanych poprzez klubowy system. W imię solidarności z nimi fanatycy krakowskiego klubu postanowili nie brać udziału w wyjeździe.
Gdy sprawa stała się jasna dla władz Wisły, włodarze tego klubu zwrócili się z prośbą do do prezesa Legii Bogusława Leśnodorskiego, by Legia wydała komunikat, że kibiców Wisły nie wpuści na swój stadion. Spotkało się to ze stanowczą odmową warszawiaków.
Cała sprawa została skomentowana w notce, która wczoraj pojawiła się na stronie SKWK.pl.
Na oficjalnej stronie Wisły Kraków S.A się oświadczenie, w którym napisano, że to Legia nie chciała kibiców Wisły na swoim stadionie. Zastanawiającym jest fakt, że bilety na wyjazdowe spotkanie trafiły do Krakowa we środę, co raczej jasno sugeruje, że włodarze warszawskiego klubu nie widzieli problemu aby kibice Wisły zasiedli na Łazienkowskiej. Nikt przecież przy zdrowych zmysłach nie wysyła biletów, a potem odmawia wpuszczenia kibiców ze względów bezpieczeństwa. Nie można też zapomnieć, że Legia w tym sezonie wpuściła do siebie kibiców Lecha Poznań, którzy według mediów też mieli potencjalnie zagrażać bezpieczeństwu na stadionie. Jednak warszawski klub zdecydował się wpuścić ich na trybuny. Co więcej kibice Wisły Kraków na nowym stadionie Legii byli dwukrotnie i co do naszego zachowania nie można było mieć zastrzeżeń. Warto pamiętać też o tym, że wszelkie informacje o stanowisku Legii podaje nasz klub. Do tej pory działacze z Łazienkowskiej nie zabrali głosu w tej sprawie. - Piszą wiślacy.
