Złośliwość organizatorów, solidarność kibiców
Chodzi oczywiście o zachowanie krakowian w czasie meczu Wisła – Widzew Łódź. Jedni z nich – organizatorzy meczu postawili sobie za cel jak tylko można utrudnić wejście na mecz kibicom przyjezdnym. Pisaliśmy o tym już wcześniej tutaj PZPN nie pozwolił działaczom Białej Gwiazdy na bojkotowanie kibiców przyjezdnych. Postanowili oni i tak, swoimi metodami postawić na swoim. Na pierwszy ogień poszedł Widzew, którego zjawiło się w Krakowie około 750 osób. Z listą imienną, z biletami, czyli ze spełnionymi wymogami. Działacze Wisły jednak stwierdzili, że lista imienna nie jest kompletna i wpuścili jedynie 150 Łodzian. Oczywiście racji nie mieli. Kibice Widzewa podjęli więc decyzję o wyjściu wszystkich kibiców i powrocie do Łodzi. W to wszystko włączyli się kibice Wisły Kraków, solidaryzując się z kibicami Widzewa. Wiślacy zaczęli skandować "Wpuście Widzew" i "Bez Widzewa nie śpiewamy". W końcu krzyknęli „Wychodzimy!” i na znak protestu opuścili centralną część głównego sektora dopingującego. Kolejny raz obserwujemy kiedy to kibice zwaśnionych klubów potrafią stanąć po jednej stronie w walce z siłami zabraniającymi kibicom oglądania ich drużyny. Niech wszyscy zobaczą, że przeciwko takim zachowaniom wszyscy kibice będą walczyć zawsze razem.
PIŁKA NOŻNA DLA KIBICÓW!
