Mobilizacja w Toruniu

Mobilizacja w Toruniu

Piro Shop
2014-04-19
Poniedziałkowy mecz żużla, w którym zmierzy się Unibaks (Apator) Toruń z Betardem (Spartą) Wrocław, zapowiada się niezwykle interesująco - nie tylko pod względem sportowym, ale także z kibicowskiego punktu widzenia.

Na trybunach Motoareny pojawi się kilkusetosobowa grupa fanów piłkarskiej Elany oraz ekipa "Krzyżaków", którzy wracają na trybuny po dłuższej przerwie. O mobilizacji różnych grup kibicowskich informuje m.in. internetowe wydanie Gazety Pomorskiej.

Fani Elany przybędą na mecz w sile 450-500 osób.

- Nagle pojawiła się gruba osiłków, którzy głośno krzyczeli coś o Elanie. Potem bez kolejki, przy kompletnym braku reakcji ochrony, wepchnęli się do okienek. Było ich kilkudziesięciu, każdy kupił po 5 biletów, potem byli jeszcze eskortowani przez policję - mówi "Pomorskiej" Dorota, fanka żużla z Torunia, która kilka dni temu stała w kolejce po wejściówki.

Z kolei "Krzyżacy" zapowiedzieli swoją obecność przy pomocy własnej strony internetowej.

"Zapowiadamy jednorazowy powrót na Motoarenę. Okazja sprzyja, nie damy dorobić wiele krawaciarzom, którzy rujnują wizerunek ukochanego klubu" - czytamy w serwisie krzyzacy.net. Według nieoficjalnych informacji, "Krzyżacy" na wieść o zakupie biletów przez kiboli Elany poprosili o wsparcie "przyjaciół" z Arki Gdynia. Na meczu może być naprawdę ciekawie - sprzyja temu fakt, że bilety są sprzedawane w promocyjnej cenie 1 zł za sztukę.

Mobilizację dodatkowych sił planuje toruńska policja. Do poniedziałkowych zawodów (które rozpoczną się o 19:00) specjalnie przygotowują się też pracownicy Unibaksu.

- Jesteśmy świadomi ryzyka. Dlatego właśnie od początku tygodnia pracujemy nad odpowiednim zabezpieczeniem meczu. Jeszcze żaden mecz Unibaksu nie był tak chroniony. Zamiast 120 ochroniarzy będzie 300, zwiększone siły policyjne. Nie będzie otwierania bram, uruchomione będą wyłącznie kołowrotki, zachowane zostaną najsurowsze procedury bezpieczeństwa - wylicza wiceprezes toruńskiego klubu żużlowego - Tomasz Kaczyński.