Stal Poniatowa w koszulkach... Motoru Lublin

Stal Poniatowa w koszulkach... Motoru Lublin

2014-04-09
Kibice oraz byli piłkarze Stali Poniatowa są oburzeni tym, do czego doszło podczas meczu z Orlętami Łuków. Zawodnicy wystąpili bowiem w koszulkach... z napisem "Motor Lublin" na plecach oraz herbem tego zespołu na piersi.

– Dla mnie, jako kibica Stali, jest to nie do pomyślenia – oburza się Przemysław Pizoń. – Działacze klubu przeszli już samych siebie. To nie pierwszy raz kiedy wręcz plują nam w twarz. Ciekaw jestem jak zareagują też w Motorze na to co się wydarzyło, kiedy dowiedzą się o sprawie.

Osobą odpowiedzialną za "nietypowe" stroje piłkarzy Stali jest trener zespołu, który przywiózł trykoty. Szkoleniowiec bagatelizuje jednak całą sytuację. – Jakiś mały napis Motor na jednej z koszulek się pojawił, ale to wszystko. Żeby go dostrzec to trzeba by mieć lupę. Ktoś robi z igły widły – uważa Sławomir Kozłowski.



– To się nie mieści w głowie – mówi jeden z byłych piłkarzy Stali. – Widząc to nie wiedzieliśmy, czy jesteśmy na meczu Stali, czy jakiejś innej drużyny. Nie dość, że wyniki mamy kiepskie, to jeszcze teraz taka potwarz. To śmieszne i jednocześnie straszne.

– Nie dziwię się, że kibice są rozsierdzeni – mówi kierownik drużyny Stali. – Bo to wygląda tak jakby Stal była biedna i nie miała na stroje. Jestem zażenowany i też jest mi wstyd. Ale zawodnicy uparli się żeby grać w białych koszulkach. Proponowałem im inne, ale nie chcieli o nich słyszeć - kończy Mirosław Samolej, obciążając winą piłkarzy.

Co na to zarząd klubu?

– Absolutnie nie wchodzi w rachubę żebyśmy grali w strojach Motoru – stwierdza Janusz Jakubczyk, prezes Stali. – Mi też nie podoba się to co się stało, bo to po prostu obciach. Zawodnicy dostali do wyboru trzy czy nawet cztery komplety strojów, ale uparli się akurat na te. Nie dopilnowaliśmy tego, ale to był pierwszy i ostatni raz.

Fot. www.stalowcy.com
iparts.pl