Policja u... twórcy KoronaTV

Policja u... twórcy KoronaTV

2014-04-01
Pięciu funkcjonariuszy policji przeszukiwało dom Michała Siejaka - kibica i pracownika Korony Kielce, twórcy internetowego kanału telewizyjnego KoronaTV.

- Około godziny 14, w poniedziałek 31 marca, do naszego Biura Prasowego przyszło kilku funkcjonariuszy policji, którzy zapytali się czy mogliby porozmawiać ze mną – opowiada Michał Siejak. - W związku z tym, ze nie było mnie wówczas w klubie otrzymałem od policji telefon z prośbą o spotkanie się w trybie nagłym – dodaje.

Następnie twórca KoronyTV spotkał się z pięcioma funkcjonariuszami. - Mieli oni nakaz przeszukania mojego miejsca pracy (siedziba kieleckiego klubu – przyp. red.) oraz miejsca zamieszkania w celu zabezpieczenia materiałów audiowizualnych związanych z Koroną Kielce – wyjaśnia.

Michał Siejak domyśla się jaki był powód wizyty policjantów w klubie oraz jego prywatnym mieszkaniu.

- Teoretycznie w moich nagraniach mogłyby być przecież różne materiały dowodowe przeciwko kibicom, wiadomo, że to ja nagrywam kulisy meczów, doping czy oprawy kibiców. Nie zostałem zatrzymany, miałem tylko nakaz rewizji. Rzecz jasna policja miała prawo do takich działań, jednak wiadomo - dla mnie była to dość dziwna sytuacja, bo w sumie rewizja mieszkania i miejsca pracy kojarzy się zwykle z jakimiś podejrzeniami itp. - przyznaje koroniarz.
iparts.pl