Kibice Schalke odcinają się od Putina
2014-03-12
Fani niemieckiego Schalke 04, którego głównym sponsorem jest Gazprom, nie chcą mieć nic wspólnego z prezydentem Federacji Rosyjskiej - Władimirem Putinem. Kibiców oburza fakt, że polityk ten często kontaktuje się z prezesem klubu - Clemensem Toenniesem.
Ostatni raz obaj panowie spotkali się przy okazji Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Soczi. Władimir Putin przyznał podobno, że jest żywo zainteresowany rozgrywkami, w których bierze udział Schalke i chciałby spotkać się z piłkarzami tego klubu.
Wywołało to ostry sprzeciw kibiców, którzy od początku współpracy klubu z Gazpromem niezbyt przychylnie wypowiadali się o obecności rosyjskiego kapitału w ich klubie. Teraz fani drużyny z Zagłębia Rhury są dodatkowo podminowani przez kryzys na Ukrainie, którego współwinowajcą jest Władimir Putin.
Pomysł spotkania rosyjskiego prezydenta z piłkarzami kibice Schalke skwitowali dosadnie w specjalnym oświadczeniu. Piszą w nim "Nie chcemy być pieskiem do towarzystwa dla dyktatora i uszlachetniać go taką wizytą".
