Rosyjscy kibice wściekli na sędziego
2014-02-17
Rosyjscy fani hokeja wciąż przeżywają porażkę swojej reprezentacji ze Stanami Zjednoczonymi na turnieju olimpijskim w Soczi (2:3 po rzutach karnych). Wściekli kibice "Sbornej" zorganizowali w poniedziałek pikietę pod ambasadą amerykańską w Moskiwe. Zdaniem rosyjskich fanów hokeja sędzia Bradi Meier (posiadający amerykańskie i kanadyjskie obywatelstwo) wypaczył wynik spotkania. W 55. minucie meczu Fiodor Tiutin strzelił gola dla Rosji. W pierwszej chwili arbiter uznał, że gol został zdobyty prawidłowo.
Po analizie video anulowano jednak trafienie rosyjskiego zawodnika, ponieważ Jonathan Quick, bramkarz USA, podczas interwencji minimalnie poruszył bramkę. Jeden ze słupków wyskoczył z lodu, choć ustawienie bramki właściwie nie uległo zmianie. Rosjanie ostatecznie przegrali mecz, który rozstrzygnął się dopiero w rzutach karnych.
Fani pikietujący pod ambasadą mieli ze sobą baner ze zdjęciem Meiera i hasłem "Sędzia na mydło". Niektórzy kibice, ubrani w hokejowe bluzy Rosji, nieśli też wiaderka z nazwiskiem Amerykanina, do których ścierali mydło na tarkach.
- To dość powszechne, obraźliwe hasło. Ale nie można tego traktować jako groźby pozbawienia życia. To emocjonalne określenie, coś w stylu: "Hej, sędzia, załóż okulary" - tłumaczył zachowanie kibiców Dmitrij Czesnokow, rosyjski dziennikarz i ekspert hokejowy współpracujący z amerykańskimi mediami.
