Dach na stadionie Wisły nie zagraża już kibicom

2014-02-12
Fragment dachu na stadionie Wisły Kraków, który stwarzał zagrożenie dla zajmujących trybuny kibiców, został wreszcie zdemontowany.

Podczas projektowania oraz budowy obiektu nikt nie zwracał uwagi na fakt, że konstrukcja dachu może stanowić niebezpieczeństwo dla obserwujących mecz kibiców. Eksperci stwierdzili to dopiero po dwóch latach od ukończenia budowy, ale nawet po tym nikt nie kwapił się do zdemontowania źle pomyślanej część konstrukcji.

Usunięte zostały potężne płyty z tworzywa sztucznego, pozostały jednak metalowe kratownice, które wyglądają bardzo nieestetycznie. Zniknęły poliwęglanowe elementy z pochylonych, najbardziej wysuniętych w stronę murawy, części dachu.

"To, że z dachem jest coś nie w porządku, zauważono w styczniu ub. roku. Spadający lód uszkodził wówczas poszycie zadaszenia trybuny południowej i północnej. Na szczęście do wypadku nie doszło podczas meczu, gdy na krzesełkach siedzieli kibice" - przypomina Dziennik Polski.

– Jak znajdą się środki, pomyślimy nad uzupełnieniem zdjętej części dachu – mówi Michał Pyclik z Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu. - Będzie to możliwe, jeśli uda się uruchomić system odladzania daszków specjalnymi mechanicznymi wycieraczkami.
iparts.pl