Kibic Pogoni martwi się o nazwę i herb klubu

2014-01-28
31 stycznia komornik zlicytuje nazwę i herb szczecińskiej Pogoni - przypomina redakcja serwisu szczecin.sport.pl.

Wartość symboli Pogoni komornik oszacował na 70 tys. zł, cena wywoławcza - 53 tys. zł. Wierzycielem jest biznesmen ze stolicy, który w 1999 roku udzielił klubowi pożyczki w wysokości 100 tys. zł. Losami herbu oraz historycznej nazwy drużyny mocno zatroskany jest kibic o pseudonimie Kibic Prawy_brzeg, który napisał specjalny list do redakcji portalu sport.pl. Poniżej zamieszczamy pełną treść pisma.

"Z lękiem patrzę na to, co może stać się za kilka dni. Na 31 stycznia sąd wyznaczył licytację znaku towarowego Pogoni. To licytacja jawna - każdy może zobaczyć, ile żąda się od potencjalnego nabywcy [wartość symboli Pogoni komornik oszacował na 70 tys. zł, cena wywoławcza - 53 tys. zł.- red.]. Pojawia się obawa, że herb i nazwa wpadną w niepowołane ręce! Już dziś w internecie można znaleźć informacje na temat kibiców jednego klubu, którzy podobno organizują się i będą chcieli kupić nasze barwy. Istnieje też ryzyko, że herb trafi w ręce jakiejś prywatnej osoby, dla której będzie tylko i wyłącznie zabawką!

Dalsze losy herbu i nazwy mogą później stać się wielką niewiadomą. Bo co, jeśli biznesmen nagle stwierdzi, że herb jest mu niepotrzebny i odda go za bezcen komuś, kogo losy Pogoni nie interesują albo komuś, kto jest wrogiem Klubu?! Co wtedy zrobimy? Nie rozumiem, dlaczego klub do dziś nie wydał jasnego komunikatu, że przystąpi do licytacji i wykupi nasz honor, tradycję i wartości!

A jeśli klub nie potrafi, to może zróbmy to sami? Za pośrednictwem SKPS [Stowarzyszenia Kibiców Pogoni Szczecin - red.] spróbujmy zebrać środki. Czasu jest mało, ale to sprawa życia i śmierci!!! Nie wyobrażam sobie, żeby herb wpadł w niepowołane ręce jakiegoś biznesmena i dla wielu kibiców byłoby to ryzyko szybkiej śmierci Naszej Pogoni! Jeśli nie jesteśmy w stanie zebrać pieniędzy, to może faktycznie SKPS powinien rozmawiać (wymusić?) z klubem, żeby ten przystąpił do licytacji? Przecież to w końcu klub jest dla Kibiców, a nie Kibice dla klubu. Ale w tej całej sytuacji chyba najlepiej byłoby, jakby to klub stanął do walki o Nasz herb! Nie możemy oddać go w cudze łapska! A w mediach coraz głośniej słychać o tym, że herbem interesuje się Sabri Bekdas (zemsta?) i dwóch innych prywatnych biznesmenów. Szukajmy rozwiązania byleby nazwa Pogoń, którą kochamy i która jest naszym życiem, nie stała się własnością jednego prywatnego biznesmena. Co, jeśli ten nie pozwoli obecnym właścicielom używać herbu i nazwy? Czy staniemy się "Bezdomnymi" Szczecin? Nie dopuśćmy do tego, walczmy o naszą Pogoń!

Licytacja zaczyna się od 53 tysięcy. Jeśli to prawda, co się mówi, że to niewiele więcej niż w Pogoni dostają najlepiej opłacani piłkarze, to nie wierzę, że klubu na to nie stać. Działajmy szybko, czasu jest niewiele!

Panie prezesie Mroczek, Panie prezesie Smolny, działajcie! Ratujcie nazwę i herb klubu, nie pozwólcie, by trafiły w ręce prywatnego właściciela albo kibiców innego klubu!!!"
iparts.pl