Wyjątkowy mecz na Torwarze
2014-01-26
W sobotę na warszawskim Torwarze rozegrane zostały koszykarskie derby stolicy. Spotkanie miało wyjątkową oprawę, o którą zadbali kibice Legii. Na boisku także górą byli "Wojskowi" - zwyciężyli "Czarne Koszule" 69:58. Jak oceniają dziennikarze stołecznych mediów "młyn" Legii zajmował mniej-więcej 80% sektorów hali przeznaczonych dla kibiców i przez całe spotkanie żywiołowo dopingował koszykarzy. Szczególnie efektowny był początek drugiej połowy spotkania, cała hala dosłownie zatonęła pod wyrzuconymi przez kibiców serpentynami. Mecz mógł zostać wznowiony dopiero po 10 minutach "przerwy technicznej".
Nie obyło się jednak również bez kilku nieprzyjemnych incydentów.
"W przerwie poloniści nie mogli się rozgrzewać, bo z trybun co chwila leciały na ich połowę serpentyny. Na dodatek kiedy goście wyszli z szatni, wciąż trwał konkurs kibiców pod koszem, na który miała atakować Polonia. Jeden z kibiców próbował zatrzymać rozgrzewkę "Czarnych Koszul" i odepchnął jednego z jej zawodników. Chwilę później interwencji lekarza potrzebował drugi trener Polonii Adam Latos." - Informuje serwis Sport.pl.
W drugiej połowie meczu w stronę koszykarzy Polonii poleciały też nierozwinięte rolki serpentyn.
