10. rocznica śmierci Przemka Czaji
2008-01-11
Przedstawiamy relację kibica Czarnych Słupsk Kibice Czarnych spotkali sie pod Gryfią i wszyscy razem ruszyli pod pomnik przy ulicy Szczecińskiej (godz.19:00), tam stoją już delegacje kibiców: Lechii Gdańsk; Kotwicy Kołobrzeg (16 osób), Wielima Szczecinek (5 osób); Gwardii Koszalin (około 20 osób), Polpharma Starogard Gdański (1 osoba) i Gryfa Słupsk. Wszystkich kibiców było około 200 osób.
Po przywitaniu kibiców, składamy wieniec pod pomnikiem i zapalamy znicze. Po chwili witamy się z rodziną Przemka, która była bardzo wzruszona. Pani Czaja dziękuje wszystkim zebranym za pamięć i liczne przybycie, po czym przeprowadza modlitwę za duszę zmarłego, do której przyłącza się większość zebranych kibiców. Następnie fani MZKS CZARNI wyciągnęli race i wraz z wszystkimi kibicami zatrzymali ruch na ulicy Szczecińskiej (zrobił się niezły korek, ale kierowcy byli bardzo wyrozumiali) po czym zostało odpalonych 13 rac tyle ile lat miał Przemek. Po wygaśnięciu rac wróciliśmy pod pomnik, gdzie wznosząc szaliki do góry uczciliśmy pamięć Przemka minutą ciszy.
Później trwały rozmowy z kibicami przyjezdnymi i po paru minutach wszyscy się rozeszli.
Co do mundurowych jak zwykle siedzieli w aucie po drugiej stronie ulicy i kręcili wszystko co sie da.
Jak zwykle nikt z władz miasta ani klubu Energa Czarni nie potrafił się zjawić na cmentarzu ani pod pomnikiem. Widać, że chcą o tym zapomnieć i nie chcą rozgłosu. Jeszcze co do prezesa klubu koszykówki Czarnych, wstyd i jeszcze raz wstyd jak można było zabronić 6 stycznia podczas meczu uczczenia minutą ciszy śmierci Przemka.
Dziękujemy kibicom z całej Polski za pamięć i za liczne przybycie do Słupska.
