Delegat o zachowaniu kibiców Widzewa
2013-10-08
Dziennikarz łódzkiego wydania Gazety Wyborczej Szymon Bujalski rozmawiał z Andrzejem Bińkowskim, który podczas meczu Widzew - Lechia (4:1) pełnił rolę Delegata Polskiego Związku Piłki Nożnej. Przedstawiciel piłkarskiej centrali uznał zachowanie fanów Widzewa (którzy odpalili na meczu znaczna ilość środków pirotechnicznych) za niedopuszczalne. - Przyznam szczerze, że trudno nad tym przejść do porządku dziennego. Po tak długim czasie Widzew odniósł tak efektowne zwycięstwo i zamiast móc się tylko z tego cieszyć, górę wzięła głupota i chuliganeria. Zamiast cieszyć się, świętować, to ludzie robią takie rzeczy... - komentuje Bińskowski.
- Nie wiem, jakie będą konsekwencje dla klubu, ale myślę, że jakieś na pewno będą. Widzew poniesie więc straty. A ci ludzie, którzy do tego doprowadzą, mienią się jego kibicami. O ile to są kibice, to oni powinni pomóc klubowi, a nie mu szkodzić. Bo to, co zrobili, jest szkodzeniem - twierdzi delegat.
