Słaba frekwencja na "milczącym marszu"
2013-09-10
We wczorajszym marszu, który przeszedł ulicami Krakowa, wzięło udział tylko ok. 700 osób. Manifestacja była reklamowana hasłem "Futbol wolny od przemocy". Kibice krakowskich klubów solidarnie zignorowali marsz Małopolskiego Związku Piłki Nożnej, uznając go za sztuczny i odgórnie narzucony. Najliczniejszą grupę uczestników pochodu stanowili... sportowcy zaproszeni przez organizatorów: piłkarze Cracovii, Wisły, Puszczy Niepołomice oraz hokeiści Comarch Cracovii.
Marsz rozpoczął się pod stadionem Cracovii, gdzie aktor Leszek Piskorz odczytał apel wzywający środowisko futbolowe do "rozpoczęcia działań mających przynieść kres rosnącemu szowinizmowi i fanatyzmowi na polskich stadionach".
Pomysłodawca pochodu Ryszard Niemiec (prezes MZPN) nie był rozczarowany słabą frekwencją, twierdząc, że "kropla drąży skałę".
