Dramat kibiców Hutnika Warszawa

2013-09-03
Wracający z meczu ligowego fani Hutnika Warszawa zostali napadnięci przez... policjantów, którzy znęcali się fizycznie i psychicznie nad kilkunastoosobową grupą kibiców. Wśród poszkodowanych byli kilkunastoletni chłopcy.

W niedzielę, 31 września br. fani Hutnika dopingowali swój zespół w meczu ligi okręgowej rozgrywanym w niewielkiej Wólce Mlądzkiej pod Otwockiem. Większość kibiców zdecydowała się wrócić z meczu samochodami osobowymi lub komunikacją zbiorową, niewielka grupa postanowiła jednak przespacerować się przez las. 12 osób (siedmioro nieletnich i pięciu opiekunów) zostało w połowie drogi zatrzymanych przez pokaźne siły policji - około 30 funkcjonariuszy, którzy wyjechali kibicom na przeciw siedmioma radiowozami. Fani usłyszeli nakaz zatrzymania się, który bez zwłoki wykonali, widząc frustrację "stróżów prawa".


Kibice Hutnika Warszawa brutalnie pobici przez policję

Co działo się dalej wiemy z relacji jednego z sympatyków Hutnika biorących udział w zajściu, który opublikował w sieci obszerny tekst. Czytamy w nim (pisownia oryginalna):

"Jeden z naszych kibiców, który zadał pytanie, z jakiego powodu zostaliśmy zatrzymani, został od razu brutalnie potraktowany przez dowódcze oddziału i pięciu stróżów prawa (w ruch poszedł paralizator, pałki policyjne oraz pałka teleskopowa). Policja bez żadnych skrupułów katowała naszego kolegę na oczach małolatów (13-16 lat). Po dwóch minutach bicia bez przerwy naszego kolegi jeden z naszych zwrócił uwagę policjantom: "co wy kurwa robicie ?!". Po tych słowach wąsy wpadły w szał i zaczęły jego tłuc. Gdy któryś z naszych patrzył, co oni wyprawiają, od razu ZOMO nas straszyło, żebyśmy my się tam nie patrzyli, ponieważ "skończymy tak samo" - te słowa były kierowane też do nieletnich. Skonfiskowali nam telefony oraz dokumenty, zaczęli nas przeszukiwać, a podczas przeszukiwania małolatów policja nieustannie gnębiła psychicznie dzieciaków, leciały obelgi ze strony policji: "Warszafka przyjechała","Słoiki jebane","Chamy jebane" - po tych ciepłych słowach od policji najmłodszy od nas się wzruszył (13 lat), po czym jeden z policjantów podszedł do niego i krzyknął: "baczność! Co ty kurwa w wojsku nie byłeś?". Podczas podnoszenia naszych kolegów (którzy byli nieustannie bici) przenieśli ich za lodówy (żebyśmy nie widzieli, jak ich dalej katują).Ten sam policjant od "baczności" podszedł do dwóch małolatów (16 lat) i uderzył ich pałką w miejsca intymne, a po chwili kazał im się rozebrać do naga. Małolaci rozebrali się do majtek, a pies na to: "zdejmujcie kurwa gacie". Chłopaki skrępowani tą całą sytuacją, nie chcieli ściągnąć majtek, po czym jeden wąs uderzył jednego z nich w nogę. Przerażeni tą sytuacją ściągnęli majtki, a on kazał im robić przysiady. Gdy nic nie znaleźli przy nich, to mogli w końcu się ubrać. Mija około 15 minut, a my dalej słyszymy wrzaski naszych kolegów, co są ofiarami przemocy policyjnej. Po około 25 minutach przestajemy słyszeć krzyki naszych kolegów i słyszeliśmy rozmowy policjantów następujące: "kurwa, ale zmęczyłem się tym biciem","uszkodziłem sobie pałkę na tym skurwielu","jestem wkurwiony, bo grill mi się już pali i przez tych bydlaków się spóźnię". Cały czas leciały w naszą stronę obelgi i groźby, a mało tego, bo chcieli nam wmówić, że przyszliśmy na jakąś ustawkę (z małolatami na czele!)."

Cała akcja trwała kilkanaście minut, po czym dwóch kibiców zostało przewiezionych na komendę i tam dalej przesłuchiwanych.

Fani Hutnika są zdumieni i rozzłoszczeni całą sytuacją, ponieważ interwencja policji nie była potrzebna ani na samym meczu ("była wesoła i przyjemna atmosfera, nawet prezes tamtejszego klubu przyszedł nam pogratulować za doping i atmosferę" - relacjonuje jeden z fanów), ani podczas spokojnego powrotu przez las. Sprawa ma zakończyć się w sądzie.

- To nie są ślady po próbach obezwładnienia przez policjantów. Jeden z mężczyzn był bity. Także po twarzy, a tego już nie da się wytłumaczyć rzekomym stawianiem oporu – tłumaczy mecenas Dominika Daniluk, która będzie reprezentować kilku poszkodowanych fanów Hutnika. - Ne zgodzimy się na tryb przyspieszony. Podczas sądowych rozpraw będzie chcieli usłyszeć uzasadnienie tak brutalnej akcji policji. Poza tym sami zastanawiamy się nad złożeniem doniesienia o przekroczeniu uprawnień. Będę do tego namawiała mojego klienta – dodaje prawnik.
iparts.pl