Pikieta pod stadionem Polonii
2013-07-09
Piłkarscy ligowcy mają przerwę, sporo dzieje się jednak na żużlowej scenie kibicowskiej. Po ostatnim meczu swoją frustrację na prezesie klubu wyładowali fani Polonii Bydgoszcz. Kolejna porażka żużlowego teamu zaowocowała zdecydowaną reakcją kibiców, którzy po meczu z Unią (38:52) zebrali się pod bramą stadionu i rozpoczęli pikietę. Sytuacja Polonii w ligowej tabeli mocno się bowiem skomplikowała.
Fani wznosili okrzyki skierowane głównie do prezesa Polonii - Jarosława Deresińskiego, domagając się dymisji nieporadnego włodarza. Szef bydgoskiego klubu nie usłyszał większości skandowanych haseł, ponieważ... był na pomeczowej konferencji prasowej. Zastępował menedżera Wojciecha Dankiewicza, który wyjechał na urlop.
Po spotkaniu z dziennikarzami prezes zdecydował się wyjść do czekających na niego wciąż fanów Polonii i odpowiadał na ich pytania. Stwierdził m.in., że na postawę żużlowców nie ma wpływu dodatkowa warstwa nawierzchni wysypana na torze już po rozpoczęciu sezonu.
Ku zaskoczeniu kibiców pod bramą parkingu pojawił się też żużlowiec Greg Hancock, który tłumaczył przyczyny ostatniej porażki.
