Andrzej Padewski o racach na stadionach
2013-05-07
Andrzej Padewski, członek zarządu PZPN, pełnomocnik ds. kibiców, wypowiedział się o kwestii legalizacji rac na stadionach w Polsce. W wywiadzie dla serwisu wroclaw.gazeta.pl Padewski stwierdził, że najlepszym wyjściem z patowej sytuacji jest uregulowanie wykorzystywania środków pirotechnicznych podczas meczów odpowiednimi przepisami.
- Przecież kibice i tak będą te race odpalać. Lepiej więc, żeby robili to albo w wyznaczonym miejscu pod nadzorem straży pożarnej, albo przynajmniej po specjalnych przeszkoleniach. I żeby te środki pochodziły z legalnych źródeł. Bo na razie przepisy sobie, a życie sobie. Chcielibyśmy, aby w Polsce funkcjonowało to podobnie jak w krajach skandynawskich, gdzie odpalanie rac na meczach jest w pewien sposób uregulowane prawnie. Dlatego właśnie rozmawiamy z różnymi środowiskami o zmianie przepisów ustawy o organizacji imprez masowych. Prawda jest po prostu taka, że kibicami w Polsce od lat się nikt nie zajmował, nikt z nimi nie rozmawiał, a jednocześnie domagano się zmian. Powstało prawdziwe błędne koło, które postanowiliśmy przerwać - mówił członek zarządu PZPN-u.
Padewski odniósł się także do zarzutu dziennikarza, który zasugerował, że piłkarska centrala ulega kibicom. Wspomniał również o akcji KOLORUJEMY, której PZPN jest partnerem.
- My chcemy, mówiąc w przenośni, rozmawiać z nimi na salonach, żeby potem nie było konfrontacji na stadionach. Uważam, że wiele udało się nam już osiągnąć: np. wkrótce będziemy wspólnie ze stowarzyszeniami kibiców malować domy dziecka, a kibice z różnych miast mają też przejąć odpowiedzialność za oprawy meczów reprezentacji Polski. W naszych rozmowach widać więc pewien postęp - podsumował Padewski.
