Ligowy klasyk na trybunach

2013-04-14
Ligowy klasyk na trybunach Wczorajsze spotkanie ligowe Wisły i Legii było niezwykle interesujące pod względem kibicowskim. Obie ekipy stanęły na wysokości zadania, prezentując dopracowane pod każdym względem oprawy, głośny doping dla piłkarzy i odpalając pirotechnikę.

Kibice obu zespołów byli ubrani w jednolite koszulki - wiślacy w czerwone, legioniści białe (warto zaznaczyć, że większość warszawiaków miała także... jasne spodnie) - co dało bardzo estetyczny efekt.

Jeśli chodzi o oprawy - kibice Wisły przygotowali klasyczną kartoniadę, układającą się w rzymską liczbę X, czyli numer sektora, na którym miejsca zajmują najzagorzalsi kibice. Legioniści zastosowali podobną technikę - z kolorowych kartoników ułożyli herb swojego klubu.



Doping dla zawodników także stał na bardzo wysokim poziomie od pierwszej do ostatniej minuty. Nie obyło się oczywiście bez "pozdrowień" dla rywali.

W drugiej połowie meczu pojawiły się środki pirotechniczne - goście odpalili kilkanaście petard hukowych oraz rac świetlnych. Od wybuchu jednego z "achtungów" ucierpiał piłkarz Legii (od 28. sekundy na poniższym filmie). Już po zakończeniu spotkania jedna z petard poleciała też z sektora fanów Wisły i wybuchła tuż obok bramkarza Legii.



Zadymienie stadionu było w okolicach 70. minuty tak duże, że sędzie przerwał mecz. Trwało to jednak zaledwie kilkanaście sekund.
iparts.pl