List otwarty Stowarzyszenia Kibiców ŁKS-u
2013-04-11
Fani najstarszego łódzkiego klubu wystosowali pismo, w którym zwracają się do Prezydent Miasta Łodzi Hanny Zdanowskiej i Rady Miejskiej. Motywem przewodnim jest - co nikogo już nie dziwi - kwestia budowy nowego stadionu przy al. Unii 2. Poniżej publikujemy treść listu zamieszczoną na stronie internetowej ŁKSFANS.PL.
Stowarzyszenie Kibiców Łódzkiego Klubu Sportowego z ogromnym niepokojem śledzi ostatnie zawirowania oraz wątpliwości, które pojawiły się wokół inwestycji, jaka ma zostać zrealizowana na terenach znajdujących się w Łodzi przy al. Unii Lubelskiej 2.
Pomimo ciężkiej sytuacji organizacyjno-finansowej najstarszego łódzkiego stowarzyszenia sportowego wspomniany wyżej projekt budowy kompleksu sportowego na wskazanych terenach stanowi dla nas – mieszkańców miasta Łodzi, kwestię priorytetową, której realizacja niewątpliwie pozwoliłaby nam spojrzeć w przyszłość z większą dozą optymizmu.
Tym samym wszelkie kroki podejmowane w celu utrudnienia przeprowadzenia tej strategicznej dla przyszłości łódzkiego sportu inwestycji uważamy za policzek wymierzony wszystkim mieszkańcom miasta włókniarzy, które już od 105 lat, zawsze w godny sposób, jest reprezentowane przez sportowców poszczególnych sekcji występujących pod biało-czerwono-białym sztandarem. Niezmiernie dziwi więc nas obecny stan rzeczy, w którym mimo zapewnień znamienitej większości Radnych, o ich trosce dotyczącej rozwoju łódzkiego sportu oraz wsparcia i zaangażowania przy podejmowaniu kluczowych decyzji dla realizacji owej inwestycji, docierają do nas niepokojące sygnały o poddawaniu w wątpliwość zasadności jej przeprowadzenia. Z przykrością odnosimy wrażenie, iż nie z własnej woli staliśmy się świadkami ponurego politycznego teatrzyku, w którym na piedestale postawiono partyjne „układy i układziki”, w czego konsekwencji dobro sportowej Łodzi, już po raz kolejny, zostało zepchnięte na drugi, a nawet trzeci plan.
Sytuacja ta jest dla nas, jako Stowarzyszenia Kibiców Łódzkiego Klubu Sportowego, o tyle przykra i absurdalna, gdyż w swojej działalności ŁKS traktowaliśmy zawsze jako ideę łączącą całe pokolenia mieszkańców naszego miasta, a nie interes polityczny do zbicia, czy też swego rodzaju „kartę przetargową”, która bynajmniej nie ma nic wspólnego z jakże czystym i pięknym duchem sportowej rywalizacji.
Pragniemy ponadto przypomnieć, iż obecna sytuacja naszego ukochanego klubu jest w dużej mierze pochodną decyzji Rady Miejskiej o rozpoczęciu budowy hali widowiskowo-sportowej na terenach znajdujących się przy al. Unii Lubelskiej 2. Konsekwencją realizacji tej inwestycji stało się nie tylko pozbawienie ŁKS-u niezbędnej do prawidłowego rozwoju naszych sportowców bazy treningowej, ale i utrata przychodów uzyskiwanych z dzierżawy gruntów przejętych przez miasto.
Za całkowicie bezzasadny uważamy również systematycznie powracający podczas debaty o budowie ww. kompleksu sportowego argument o tym, jakoby frekwencja na meczach ełkaesiaków wskazywała na to, iż nie ma potrzeby realizacji tej inwestycji, ponieważ powstałe obiekty będą świecić pustkami. Tego typu insynuacje dowodzą niestety rzadkiej obecności wysuwających je osób na obecnym „stadionie” lub postadionowej ruinie (nazwa bliższa rzeczywistości). Proszę się nie dziwić tysiącom łodzian, którzy z troski o bezpieczeństwo swoje i bliskich omijają ten rozsypujący się na naszych oczach i grożący zawaleniem (co potwierdzają kolejne wyłączane z użycia sektory) obiekt. Zrozumiałym jest dla nas fakt, iż w XXI wieku widz uczestniczący w wydarzeniu sportowym oczekuje zagwarantowania mu komfortowych, bezpiecznych warunków do jego obejrzenia. Niestety w chwili obecnej takowe wymagania nie są spełnione (chyba, że uznamy kruszejący pod i nad głowami cement jako element ekstremalnej rozrywki), czego bezpośrednim efektem jest mizerna frekwencja.
Prosimy również, abyście Państwo nie zapomnieli o tym, iż obecnie znajdujący się w fatalnym stanie obiekt, powstał dzięki zaangażowaniu i bezinteresownej pomocy przy jego budowie tysięcy mieszkańców naszego miasta, którzy ŁKS, zgodnie z łódzką tradycją, mieli głęboko w swoich sercach. Wracając do czasów świetności ówczesnej „perełki” zasadnym jest przytoczenie danych o frekwencji na nowopowstałym stadionie. I tak na pierwszym meczu przy sztucznym świetle (7 lipca 1970 r. z Motorem Lublin) pojawiło się przeszło 30 000 kibiców, a w całym „premierowym” sezonie obiekt przy al. Unii Lubelskiej 2 przyciągnął ponad 314 tysięcy łodzian. Przez kolejne siedem lat średnia frekwencja na meczach Łódzkiego Klubu Sportowego wynosiła 17899 widzów. Mamy nadzieję, iż przytoczone dane ostatecznie rozwieją rozterki części osób, które niesłusznie martwią się o zainteresowanie sportem w naszym mieście. Proszę przyjąć nasze zapewnienia, że nowy obiekt przekona do jego systematycznego odwiedzania rzeszę mieszkańców Łodzi i na pewno przytaczane z wielką lubością świecenie pustkami mu nie grozi.
W tych trudnych dla nas czasach, w których na barkach Stowarzyszenia Kibiców ŁKS-u spoczął ciężar odbudowy doprowadzonego do ruiny klubu pozostaje nam liczyć na stabilności Państwa poglądów i intencji, ponieważ zarówno my, jak i Szanowni Radni doskonale wiecie, że bez szybkiego podjęcia kroków umożliwiających rozpoczęcie budowy obiektów przewidzianych w inwestycji przy al. Unii Lubelskiej 2, wielu sportowców z naszego miasta zostanie pozbawionych możliwości doskonalenia swoich umiejętności, a ich dotychczasowy trud i wysiłek włożony podczas treningów zostanie pogrzebany wraz z kruszejącymi murami obecnego stadionu. Nie możemy również zapomnieć, że ŁKS to klub wielosekcyjny, dla którego brak odpowiedniej infrastruktury to gwóźdź do trumny wszystkich istniejących sekcji 105-latka. Trzeba powiedzieć sobie wprost, iż następstwem niepowstania przewidzianej w ramach inwestycji hali będzie upadek kolejnych zasłużonych sekcji Łódzkiego Klubu Sportowego.
Tym samym, mając na uwadze interes najstarszego łódzkiego stowarzyszenia sportowego oraz całej sportowej Łodzi, żądamy podjęcie konkretnych, stanowczych działań zmierzających do usprawnienia planowanej na terenach przy al. Unii Lubelskiej 2 inwestycji. Mamy już dość niekończących się obietnic, które nie mają pokrycia w realnych działaniach oraz nie zamierzamy czekać w nieskończoność na podjęcie fundamentalnych decyzji. Bo w tym momencie skuteczność odbudowy naszego ukochanego klubu zależy w głównej mierze od Państwa zainteresowania opisaną wyżej sprawą.
Z wyrazami szacunku,
Stowarzyszenie Kibiców
Łódzkiego Klubu Sportowego
