Na Cichej będzie jak w Bundeslidze?

2013-03-12
Kibice Ruchu Chorzów pragną, aby stadionowy spiker kwitował zdobyte przez "Niebieskich" bramki okrzykiem rodem z niemieckiej Bundesligi - "Toooor!".

Jakiś czas temu na łamach serwisu slask.sport.pl ukazał się wywiad z nowym spikerem Ruchu Jakubem Kurzelą. Stadionowy "wodzirej" zastanawiał się czy strzelonym przez gospodarzy golu może krzyczeć po śląsku "bomba" lub "tor".

- Z tym "torem" to się muszę jeszcze zastanowić. Wiadomo, że to niemieckie słowo. Nie chciałbym, żeby osoby, który nie rozumieją, że śląska gwara ma wiele niemieckich naleciałości, posądzały mnie o propagowanie ukrytej opcji niemieckiej. W przeszłości były przecież już z tego powodu problemy - mówił Kurzela.

Po publikacji tego tekstu na stronie niebiescy.pl zorganizowana została sonda, w której swoje zdanie mogli wyrazić kibice. 45 procent fanów opowiedziało się za niemiecko brzmiącym okrzykiem "tor", 26 procent głosowało za "bombą", a 23 za "golem".

Fani niebieskich zastanawiają się także, czy po każdym golu z głośników może rozbrzmiewać charakterystyczna melodia. To również pomysł zapożyczony z niemieckich stadionów, za naszą zachodnią granicą nazywany "Tormusik".
iparts.pl