Pierwsza liga dla kibiców?
2013-03-11
PLP czyli organ związany z PZPN-em odpowiadający za rozgrywki pierwszej ligi zdaje się nieco mniej surowy, niż ekstraklasowy odpowiednik: Ekstraklasa S.A. O dziwo policja i politycy również nie mają zbyt dużo do powiedzenia na drugim poziomie rozgrywkowym - ostatnia kolejka udowadnia, że pierwsza liga to środowisko przyjazne dla kibiców.Oczywiście nie zamierzamy tutaj wylewać ton pochwał nad normalnymi, zwyczajnymi sytuacjami, ale fakty są następujące:
- na czterech stadionach gospodarze zaprezentowali większe, lub mniejsze oprawy - tylko jeden mecz odbył się bez udziału publiczności - kolejny jeden - bez udziału kibiców gości - jeden - z protestem gospodarzy
Na pozostałych stadionach bądź to gospodarze wpuszczali gości na swoje sektory, bądź otwarte klatki zapełniały się fanatykami pierwszoligowców. Na Warcie pojawiła się ogromna liczba zgodowiczów z Arki i Lecha, niezłą liczbą do Krakowa przyjechał Okocimski. Oczywiście drobnych problemów i tak nie brakowało, ale w stosunku do poprzedniej rundy i przede wszystkim w stosunku do Ekstraklasy - nie wyglądało to źle.
Miejmy nadzieję, że to dopiero początek długofalowej strategii przywracania piłki nożnej prawdziwym kibicom.
