Wraca temat inwigiliacji
2013-03-11
"Gazeta Polska Codziennie", która już w rundzie jesiennej wielokrotnie zwracała uwagę opinii publicznej na szereg nieprawidłowości podczas policyjnych kontroli na kibicowskich wyjazdach, jeszcze raz podniosła ten problem.- Przypomnijmy, że chodzi o powszechną procedurę rejestrowania wizerunku, głosu oraz dowodu osobistego. „Codzienna” już w połowie ub.r. informowała, że policja nie ma prawa wymagać od kibiców, aby przedstawiając się do kamery, pokazywali dowód osobisty. Nasze wątpliwości podzielił wówczas generalny inspektor ochrony danych osobowych (GIODO): „Opisane postępowanie, do jakiego miałoby dochodzić przy legitymowaniu kibiców, nie ma podstaw prawnych, niezależnie od tego, czy dokonywane byłoby przez organizatora meczu, czy – w co trudno uwierzyć – przez policję. Nie można nagrywać każdego kibica z dowodem podniesionym na wysokość twarzy” - czytamy w "GPC".
Naturalnie początek rundy nie przyniósł zmiany w kwestii traktowania kibiców, a już na pewno nie w kwestii bezprawnego filmowania ich wizerunków. "Codzienna" postanowiła więc kolejny raz zapytać o zdanie i możliwość interwencji GIODO.
- W odpowiedzi gazeta otrzymała zapewnienie, że GIODO analizuje tę kwestię w celu podjęcia stosownych, przewidzianych przepisami prawa, działań w tej sprawie, jak napisała do „Codziennej” Małgorzata Kałużyńska-Jasak, dyrektor Zespołu Rzecznika Prasowego GIODO. Pozostaje czekać. Czekają na to kibice, ale też inni uczestnicy zgromadzeń publicznych - czytamy na łamach "Codziennej".
