Polscy kibice złamali tenisowe obyczaje
2013-01-21
Grupka fanów ubranych w biało-czerwone szaliki głośnym dopingiem wspierała naszego reprezentanta Jerzego Janowicza podczas wielkoszlemowego turnieju Australian Open. Okazało się jednak, że taka forma kibicowania nie jest mile widziana podczas meczów tenisa. Podczas czwartkowego meczu "Jerzyka" z Hiszpanem Nicolasem Almagro Polacy zostali wyproszeni z trybun za zbyt głośne zachowanie pod koniec drugiego seta. Całą sprawę nagłośnił australijski serwis adelaidenow.com.au.
"Grupa fanów, wystrojonych w polskie barwy, śpiewała głośno po niemal każdym punkcie zdobytym przez Janowicza, co wyraźnie denerwowało Hiszpana Almagro. Do tego, siedząc w pierwszym rzędzie trybun, kibice uderzali w umieszczone pod nimi banery sponsorskie" - czytamy w relacji ze spotkania.
Kibice nie dali jednak za wygraną i zostali ponownie wpuszczenia na trybuny kortu nr 3 tuż po rozpoczęciu trzeciego seta.
- To są kibice rodem z piłki nożnej, bardzo fanatyczni... ale jednak cholernie irytujący - skomentował jeden z widzów meczu zapytany o własną ocenę zachowania Polaków.
A co Wy myślicie o całej sprawie? Czy głośne śpiewy i okrzyki na korcie mogą się przyjąć? A może nie pozwala na to specyfika dyscypliny?
