Problemy Łódzkiego Klubu Sportowego według GW
2013-01-02
Użytkownicy internetowego serwisu sportowego Gazety Wyborczej (sport.pl) zdecydowali w specjalnej sondzie, że największym problemem Łódzkiego Klubu Sportowego w minionym roku byli... kibice! Dokładniej chodziło o "kbiolskie wybryki", w których udział brali fani biało-czerwono-białych - szydercze i prowokacyjne okrzyki kierowane do zawodniczek Widzewa podczas koszykarskich derbów z początku roku oraz przedświąteczna nocna wizyta na stadionie RTS-u, podczas której murawa na obiekcie lokalnego rywala zarzucona została racami, a sektor pod zegarem rozbrzmiewał ełkaesiackimi przyśpiewkami.
Na "skandale" z udziałem kibiców zagłosowało 34 procent internautów biorących udział w sondzie.
Na drugim miejscu - z 30 procentami - znalazły się problemy z budową stadionu miejskiego oraz obiecywany, a ostatecznie niepozyskany włoski inwestor. Kolejne miejsce zajęły rządy nieudolnego prezesa Andrzeja Voigta (20 proc.), a ostatnie praca menedżera pierwszego zespołu w poprzednim sezonie - Piotra Świerczewskiego (16 proc.).
Cóż, jak widać spadek z Ekstraklasy, fatalna gra na jej zapleczu, ciągłe problemy finansowe oraz opóźnienia związane z budową nowego stadionu to pestka przy "stadionowych bandytach"... Wszelkie komentarze wydają się zbędne.
