Zgoda przy Łazienkowskiej?
2012-11-21
Marek Jóźwiak w rozmowie z oficjalną stroną internetową kibiców warszawskiej Legii (legionisci.com) wyraził nadzieję szybkiego zażegnania konfliktu na linii klub - fanatycy. - Klub jest otwarty na rozmowy z Kibicami. Fani pokazali w Poznaniu, że są w stanie wspierać drużynę bez rac i pomóc jej w odniesieniu ważnego zwycięstwa. Kością niezgody pozostaje pirotechnika, której stosowania zakazują prawo, regulaminy oraz władze - mówi Jóźwiak przedstawicielom serwisu legionisci.com.
Do słów działacze Legii szybko ustosunkował się prawnik Stowarzyszenia Kibiców Legii Warszawa, Wojciech Wiśniewski.
- Problemów jest dużo, ale na pewno cieszy nas dobra wola działaczy. Zapewniam, że nas również boli brak dobrej atmosfery na Legii. Jednak to głębszy problem, dotyczący całej Polski, stąd taka radykalna decyzja. Widzimy, co dzieje się na innych stadionach, na których kibice zaczynają protestować. W naszym przypadku jakaś szansa na porozumienie na pewno jest, ale na razie im ciszej nad tą sprawą, tym lepiej - powiedział Wiśniewski dziennikarzowi "Przeglądu Sportowego".
Prawnik SKLW zastrzegł, że całkowita rezygnacja ze stosowania pirotechniki nie wchodzi w grę, ponieważ niedługo "w tym zakresie prawo może się zmienić".
Stowarzyszenie Kibiców Legii Warszawa wystosowało oświadczenie, w którym informuje, że pomimo przyjaznych gestów ze strony klubu protest będzie kontynuowany.
