Wisła wyszydziła piłkarzyków
2012-11-18
Wobec zatrważającej formy piłkarzy Wisły Kraków i ogólnej sytuacji w klubie, kibice Białej Gwiazdy zaprezentowali dziś osobliwy show - pokaz kulturalnego dopingu godnego wyczynów na murawie.Niemal od początku meczu, Wiślacy szydzili z piłkarzy nagradzając kolejne fajtłapowate zagrania brawami, wykrzykując "ole" przy każdym podaniu oraz wymyślając coraz bardziej absurdalne przyśpiewki. Od "Daniel Sikorski, najlepszy napastnik Polski", przez "jebać Messiego, mamy Sikorskiego", aż po "Złota Piłka dla Daniela" - frustracja związana z wynikami Wisły została rozładowana na symbolu upadku - Danielu Sikorskim, który - delikatnie rzecz ujmując - nie jest wymarzonym napastnikiem krakowskich fanów.
Oczywiście nie zabrakło również bardziej dosadnych przyśpiewek, jak choćby: "co wy robicie, wy naszą Wisłę hańbicie". Trudno się dziwić kibicom z Krakowa - coroczny kandydat na Mistrza Polski od pewnego czasu błąka się gdzieś w środku stawki, a w tym sezonie balansuje niebezpiecznie blisko dna... A skoro już jesteśmy przy absurdach w Krakowie - w pewnym momencie kibiców Wisły od... innych kibiców Wisły oddzielił kordon policji. Gdy zaś spiker poprosił o oczyszczenie ścieżek ewakuacyjnych na schodach, wszyscy kibole zgodnie przenieśli się na "ciągi ewakuacyjne".
Zwycięzcą zgodowego meczu ze Śląskiem byli przede wszystkim kibice.
