Niewzruszona wojewoda
2012-10-24
Manifestacja sympatyków "Zetki" pod Urzędem Wojewódzkim nie przyniosła spodziewanego rezultatu. Wojewoda Ewa Mes wysłuchała argumentacji kibiców, ale podtrzymała swoją decyzję o zamknięciu sektora gości na stadionie przy ul. Piłsudskiego w Grudziądzu podczas najbliższego meczu Olimpia - Zawisza. Wczoraj około godziny 16:00 grupa 200 kibiców przemaszerowała ulicami Bydgoszczy pod gmach Urzędu Wojewódzkiego, wznosząc okrzyki w stylu: „Mes policji uwierzyła, Bydgoszcz w Polsce ośmieszyła”, "Wojewodo Mes, zamknij szkoły i ulice, bo tam również są kibice”, „Pani Mes niech zapamięta, sektor gości to rzecz święta”,„Piłka nożna bez policji” oraz „Piłka nożna dla kibiców”.
Przed wejściem do urzędu na kibiców oczekiwał rzecznik prasowy, który poprowadził delegację fanów do gabinetu Wojewody.
Przebieg rozmów w następujący sposób zrelacjonowali ich uczestnicy w rozmowie z dziennikarzem "Expressu Bydgoskiego":
- Nie uzyskaliśmy odpowiedzi na nasze pytania. Pani wojewoda zachowała się jak typowa urzędniczka - kieruje się tylko prawem, nie interesują ją kibice. Wiem, że na trybunach w Grudziądzu byłoby spokojnie. My i tak pojedziemy na mecz. Kto będzie odpowiadać za to, co się może wydarzyć? - Mówił Jerzy Mickuś, członek zarządu Stowarzyszenia Kibiców Zawiszy Bydgoszcz.
- Nie zmienię swojej decyzji, jestem urzędnikiem i muszę kierować się prawem. To organizatorzy meczów nie dopilnowali obowiązków. Przykro mi, że z tego powodu muszą cierpieć kibice - tłumaczyła Wojewoda.
