Widzewskie "zabawy" w Katowicach
2012-10-22
PKP zapowiedziało, że pociągnie do odpowiedzialności kibiców Widzewa, którzy podczas wyjazdu na mecz od Gliwic wzięli udział w bitwie z policją na katowickim dworcu kolejowym. Widzew grał na wyjeździe z Piastem 20 października. Fani z Łodzi udawali się na ten wyjazd pociągiem. Podczas postoju na dworcu w Katowicach wdali się w bójkę z siłami policji, które oczekiwały na peronach na ekipę kibiców Cracovii, którzy udawali się do Świnoujścia.
Po opanowaniu sytuacji stróże prawa zatrzymali dziewięciu kibiców Widzewa. Ośmiu policjantów trafiło do szpitala - zostali bowiem obrzuceni kostką brukową.
Zachowanie kibiców prawdopodobnie nie ujdzie im na sucho, bowiem sprawę postanowili nagłośnić pracownicy kolei. Ich zdaniem nowo wyremontowany peron katowickiego dworca wymaga ponownej naprawy.
- Chcemy pociągnąć kibiców do odpowiedzialności karnej i finansowej - mówi Łukasz Kurpiewski z katowickiego PKP. - Straty ma peronie sięgają 60 tys. zł. Zniszczone zostały m.in. nowe tablice informacyjne dla pasażerów. Nad tą sprawą pracują już nasi prawnicy - zapewnia.
Tymczasem władze klubu RTS Widzew wydały oświadczenie, w którym stanowczo odcinają się od wydarzeń. Poniżej publikujemy jego treść.
"W związku z wydarzeniami, jakie miały miejsce w Katowicach podczas powrotu kibiców Widzewa z meczu Piast Gliwice - Widzew Łódź, RTS Widzew Łódź S.A. informuje, iż wystąpi do odpowiednich służb o przekazanie wszystkich materiałów związanych ze wspomnianymi zdarzeniami. Klub nałoży wobec osób zatrzymanych tymczasowe zakazy stadionowe.
Do czasu wyjaśnienia sprawy RTS Widzew Łódź S.A. wstrzymuje zamawianie biletów dla Kibiców Widzewa na najbliższe mecze wyjazdowe drużyny. O kolejnych decyzjach klub będzie informował na bieżąco.
RTS Widzew Łódź S.A."
