Piotr Rocki o fanach z Katowic
2012-10-08
W sobotnim meczu GKS-u Katowice z GKS-em Tychy pomocnik gości -
Piotr Rocki - raz po raz był "pozdrawiany" przez miejscowych kibiców, którzy, delikatnie mówiąc, nie darzą go sympatią. - Wielka szkoda, że ten mecz tak się skończył. Straciliśmy bramkę, ale mieliśmy mnóstwo sytuacji, w których mogliśmy wyrównać. Popsuł mecz sędzia, bo jeśli się gwiżdże, to w dwie strony. Była na boisku walka, jak na derby przystało, ale ktoś swoimi decyzjami to spotkanie sprowadził do zwykłej ligowej rąbanki - mówi po przegranym przez gości 0:1 meczu Piotr Rocki, zawodnik tyskiego GKS-u.
Kilka słów pomocnik z Tychów poświęcił także atmosferze, jaka panowała na katowickim stadionie:
- Kibice w Polsce są tacy, że jak ktoś jest dobry i zajdzie im za skórę, to się go boją i mają do niego szacunek. Ja okrzyki pod moim adresem odbieram w ten właśnie sposób. Gdybym był im obojętny, to na pewno by tak nie reagowali - skomentował lider tyskiej drużyny.
